Nonsensy z nauki polskiej i zagranicznej
Blog > Komentarze do wpisu

Naukowcy ostrzegają: Za pięć lat koniec świata

W gazecie Dziennik znajdujemy fantastyczny przykład "dziennikarstwa" "naukowego". Nosi on tytuł Niepokojące badania NASA. Naukowcy ostrzegają: Za pięć lat koniec świata i barwnie opowiada o przesuwaniu się biegunów magnetycznych Ziemi:

Co to znaczy? Według jednej z teorii na temat przebiegunowania, w 2012 roku ziemskie bieguny zamienią się miejscami. Miałoby to nastąpić po serii gwałtownych zaburzeń pola magnetycznego Słońca.

Od tego momentu autor chyba zaczyna mylić bieguny magnetyczne z geograficznymi. Oprócz tego pozostaje dla nas zagadką, skąd wiadomo, że gwałtowne zaburzenia na Słońcu nastąpią akurat w 2012... Dziennikarze jednak już przewidują dramatyczne skutki tychże:

Nie wiadomo jednak, co się stanie, jeśli bieguny gwałtownie zamienią się miejscami. Jeśli zajmie im to raptem kilka lub kilkanaście dni, może to skończyć się globalnym kataklizmem. Potężne tsunami zalewające całe kontynenty albo Warszawa w okolicach równika, palmy kokosowe za oknem oraz mieszkańcy Afryki, którzy musieliby się nauczyć żyć jak Eskimosi, w 40-stopniowym mrozie - tak wygląda czarny scenariusz.

"Teoretycznie jest to możliwe" - twierdzi prof. Demiański. "Aktywność Słońca jest dokładnie śledzona od 300 lat. To prawda, że stwierdzono czasowe wzrosty okresu aktywności naszej gwiazdy, jednak nigdy nie odstępowały one od normy".

Obawiam się, że profesor Demiański nie jest zachwycony sposobem w jaki go zacytowano, zwłaszcza że umieszczony został w dość osobliwym towarzystwie:

Tymczasem belgijski badacz i pisarz Patryk Geryl, który napisał książkę "Proroctwo Oriona na rok 2012", uważa, że dokładnie za pięć lat nasza planeta gwałtownie się przebiegunuje.

Powołuje się przy tym na zapiski starożytnych Majów, Egipcjan i Sumerów. Kalendarz Majów, plemienia uważanego za doskonałych astronomów, kończy się właśnie na roku 2012. Pojawia się nawet dokładna data - 21 grudnia. To wtedy ma dojść do kataklizmu, po którym Ziemia całkowicie zmieni swe oblicze.

Według autora książki, Słońce co 11,5 tysiąca lat przeżywa stan hiperaktywności. Z zapisków starożytnych Majów wynika, że ostatni raz miało to miejsce blisko 10 tysięcy lat przed naszą erą. To cykliczne zjawisko ma się powtórzyć właśnie w 2012 roku. Gdyby rzeczywiście tak się stało, Ziemia zamieniłaby się w gigantyczną cewkę elektromagnetyczną. A wtedy bieguny mogą "przeskoczyć" z miejsca na miejsce.

Co ciekawe, według geologów 11 tysięcy lat temu naszą planetę nawiedził wielki potop. Czyżby teraz miała nastąpić "powtórka z rozrywki"?

Redaktor Przemysław Średziński, autor artykułu, zasługuje aby wymienić go z nazwiska. Załoga Młodego Fizyka gratuluje Panu i prosi o nieustawanie w aktywności twórczej. Z radością będziemy cytować Pana częściej!




  • Z dniem dzisiejszym zakładamy ranking gwiazd "dziennikarstwa" "naukowego". Znajduje się on w zakładkach po prawej stronie ->

  • [Uzupełnienie 25.2.2007] Chcesz się dowiedzieć, co było nie tak w artykule z Dziennika? Sprawdź na stronach NASA i Pittsburgh Supercomputing Center, gdzie prowadzone są badania ruchów ziemskiego pola magnetycznego.
wtorek, 20 lutego 2007, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Ta strona ma fanpage. Lajkujcie!


Polecane wpisy

Komentarze
2007/02/20 20:54:39
Należy tu jeszcze dodać, że komuś się wyraźnie popierniczyło przebiegunowanie z tzw. "Crust shift" -- pewną mgławicową teorią pseudonaukową, którą "podobnież interesował się Einstein".
-
2007/02/21 09:02:02
zgupiec mozna od tych gazet!
-
2007/02/21 11:23:07
gratulacje Anuszka, jesteś na 1 stronie! Pozdrawia rodak
borowik.blox.pl/html
-
2007/02/21 11:47:07
Ja w kwestii formalnej. Wnoszę o używanie terminu "dziennikarstwo naukawe" a nie "naukowe".

Życzliwy
-
2007/02/21 19:43:39
nie należy sie obawiać przebiegunowania, było ich już wiele w dziejach kuli ziemskiej. wiekszym problemem są próby łączenia nauki z religią - przyjmowania, że przebiegunowanie jest końcem świata, kataklizmem czy plagami egipskimi. to zjawisko nie polega na tym, że hop! siup! bieguny przeskakuja z miejsca na miejsce. jest to proces szybki tylko w skali geologicznej a nie czasu rzeczywistego.
przebiegunowanie może mieć zbawienne skutki dla ewolucji gatunku ludzkiego. jest związane z okresowym zanikiem pasów Van Allena chroniących organizmy na ziemi przed promieniowaniem kosmicznym. bez tej ochrony beda nastepować mutacje, które w efekcie moze spowodują zanik głupoty na przyklad?
-
2007/02/21 20:37:44
Właściwie, z najwyższym szacunkiem do nauki, czepiacie się pierduł. :) Biedny człowieczek nie doczytał, nie dopowiedział a wy zaraz takie tam. :D

Najpierw popytajcie się geografia czy geofizyka a potem dopiero wieszajcie psy na biednym pisarzynie.

O tym, że bieguny magnetyczne i bieguny geograficzne nie pokrywaja się ze sobą, wie każdy kto popuścił liceum. Wiadomo również, że b.magn.N znajduje się blisko b.geo.S i odwrotnie, że ich położenie zmienia się w sposób ciągły, nawet teraz, kiedy piszę te słowa. Jednak w ogólnym obrazie ewentualnego "przebiegunowania" nieistotne będzie który biegun jest którym, ponieważ fluktuacje, które nawiedzą Ziemię spowodują, że bezużyteczne staną się kompasy (które uparcie pokazują bieguny magnetyczne, nie geograficzne), ptaki migrujące stracą orientację w terenie a woda w wannach zacznie kręcić się w drugą stronę, ku rozpaczy pana Coriolisa.

O tym, że takie zmiany miały miejsce w przeszłości geologicznej Ziemi rzeczywiście zapisane są w warstwach wulkanicznych skorupy ziemskiej. W czasie zatygania, kryształy magmy układają się niczym igły kompasu zgodnie z obowiązującą sytuacją biegunową. Stąd wiemy, że ostatni taki fikołek nastąpił ok 780-790 tysięcy lat temu i na wiele tysięcy lat pozostawił Ziemimę w chaosie magnetycznym.

Pole magnetyczne Ziemi jest niczym kołderka chroniąca nas przed losem frytki. Nieświadomi jej ochronnego działania opalamy się, używamy telefonów komórkowych, podziwiamy zorze polarne i odnajdujemy droge do najblizszego pubu za pomocą kompasu kolegi. Tak przynajmniej robia geografowie.

Z tego powodu pole magnetyczne Ziemi jest intensywnie badane od 20 lat. Służą temu nie tylko satelity Magsat czy Oersted ale również dane geologiczne pochodzące z XIX wieku. I od kilku lat wyraźnie obserwuje się fluktuacje i anomalie magnetyczne na obszarze całego globu, których zmienność wyraźnie wzrasta. Ziemia nie działa jak magnes o kształcie elipsoidy i mimo tego, że posiada bieguny m., pole magnetyczne przypomina pole magnesu sztabkowego a prawdziwe źródła promieniowania mieszczą się pod Syberią, oba Amerykami, Artyka i jeszcze gdzieś, ale zapomniałam. Problem w tym, że od kilku lat obserwuje się pojawianie nowych ognisk promieniowania, co bezpośrednio wskazuje na początek zmiany, która (przy dotychczasowym tempie i kierunku zmian) nastąpi za ok 1000 lat. Pole magnetyczne zmalało w ciągu ostanich lat o ok. 10% a zorze polarne nad Krakowem są najlepszym dowodem na to, że wiatr słoneczny już dociera tam gdzie nie powinien.

Jeśli chodzi o skutki- nie zawiśniemy nagle głową do dołu ale warto zastanowić się nat faktem, że cała nasza technologia oparta jest na promieniowaniu elektromagnetycznycm, o czym panowie zapewne widzą jak na przyzwoitych fizyków przystało. Ostatnia zmiana biegunów zastała Ziemię daleka od rewolucji przemysłowej czy elektronicznej, więc może sie okazać, że panika roku 2000, może stać się rzeczywistością.

A co do towarzystwa Majów i Azteków- uprasza się o najwyższy szacunek. Mieli wieksze pojęcie o astronomii i geografii niż niejeden magister fizyki czy geografii opuszaczający mury sławnych uczelni. I nie dodawali sobie sztucznych literek przed nazwiskami tylko dlatego, że mieli cierpliwość i wystarczająco dużo piwa, żeby skończyć studia.

Dziękuję

mgr nauk geograficznych Paciutek
-
2007/02/21 21:06:00
Hehe...
Jest taki miły, łysy pan koło pięćdziesiątki, który czasem zaczepia w nocy ludzi na Starym Rynku w Poznaniu i opowiada o tym 2012, stu milionach galaktyk i innych takich ciekawostkach :)
-
pfg
2007/02/21 22:22:41
Ja do pana Paciutka: Autorzy bloga - zresztą niekoniecznie panowie, Anuszka z całą pewnością nie jest "panowie" - chyba wiedzą to, o czym pan pisze, nie kwestionują też (hipotetycznej?) możliwości przebiegunowania magnetycznego Ziemi. Tylko skąd te tsunami i palmy w Warszawie?

Natomiast bałagan komunikacyjno-technologiczny może być, w istocie, niezły.
-
2007/02/21 22:23:28
A cóż dziwnego jest w stu milionach galaktyk?
-
2007/02/21 22:29:05
Również Paciutek jest przedstawicielem płci pięknej, jakby nie było. :)

Autor nie twierdzi, że z dnia na dzień mozna się spodziewać drastycznych zmian w zieleni miejskiej. To przenośnia, rzecz jasna. Ale nawiązująca do tego, że z czasem magnetyczny fikołek ma szansę doprowadzić do zmian klimatycznych. A jeśli mamy na myśli okres czasu nawet 1000 lat, jest to zmiana katastrofalna.

Piszę o rzeczach oczywistych, ponieważ nie zacytowano fragmentu o palmach ale wiekszośc artykułu, jakby opowiadał o "stu milionach galaktych i innych takich ciekawostkach".

Polecam obejrzeć film. "Pojutrze" ("Day after tomorrow". Holyywoodzka superprodukcja ale w trzydniowym skrócie pokazuje jak może to wyglądać.

Pani Paicutek przeprasza za Pana Anuszkę. :)
-
2007/02/21 22:34:52
A z tymi zaburzeniami aktywności Słońca... Wiadomo, że nastąpią w 2012, ponieważ Słońce ma takią naturę i takie widzimisie, że jak w zegarku, zaczyna się buntować równo co 11 lat. Potem wygasza swoją aktywność, do kolejnego cyklu. Ostatni cykl rozpoczął się w 2001 i trwał ok trzech lat. Fikały radia, rozruszniki serca i żyrafy w Zoo. A więc natura jestt bardziej obliczalna niż zdaje się laikom. :D

-
2007/02/21 23:18:04
pfg:
> Tylko skąd te
> tsunami i palmy w Warszawie?

I jeszcze ta rozpacz pana Coriolisa, wspomniana przez panią Paciutek... ;-)
-
2007/02/21 23:24:44
mala_gienia:
> przebiegunowanie może mieć zbawienne
> skutki dla ewolucji gatunku ludzkiego.
> jest związane z okresowym zanikiem pasów
> Van Allena chroniących organizmy na
> ziemi przed promieniowaniem kosmicznym.
> bez tej ochrony beda nastepować mutacje, > które w efekcie moze spowodują zanik
> głupoty na przyklad?

Niestety, do ewolucyjnego zaniku głupoty prócz mutacji potrzebna jest jeszcze selekcja - mianowicie głupsi powinni mieć mniej dzieci.
-
2007/02/21 23:31:15
Pan Coriolis posłużył jako próbka kontrolna. Anuszka zdała, reszta na sesję poprawkową! :)

Z tsunami to rzeczywiście problem. Nie ma tyle wody w Bałtyku :), ale jak powtarzam: "autor chciał przez to powiedzieć, że rozumie co to metafora. :D

-
2007/02/22 00:11:53
Echh... Jak ja nie lubię, kiedy ludzie po popełnieniu błędu ściemniają, że to było tak naumyślnie. :-\

"Próbka kontrolna" też znaczy co innego niż myślisz.

Dobranoc.
-
2007/02/22 02:00:28
Załogo Młodego Fizyka. Nie wyżywaj się na dziennikarzach "Dziennika" a w każdym razie na ludziach, którzy są tam podpisani pod tekstami. Jak powszechnie wiadomo w świecie mediów, każdy najmniejszy tekścik jest tam maglowany przez naczelnych, którzy dopisują biednym dziennikarzom do ich artykułów co się im żywnie.
Produkcja efekciarskiej, tabloidowej szmiry w tym organie prasowym przebiega zdecydowanie zespołowo podobnie jak TzDW (Tekstów z Dupy Wyjętych) w Fakcie i dziennikarz bywa tu osobą najmniej zaangażowaną w jej powstawanie.
-
2007/02/22 03:08:46
Te wstrząsające informacje podał długo zanim Dziennik powstał niejaki Robert Bernatowicz w radiu Tok FM. Zapis można ściągnąć tutaj: www.megaupload.com/?d=6WS77RPW

Nie należy pić przy słuchaniu, bo można się zachłysnąć na śmierć ze śmiechu, wrażliwi niech założą pieluchę :-)

Czy do kolekcji klejnotów dziennikarstwa naukawego można oprócz takich rewelacji nadsyłać bzdurki popełniane w artykułach na naukowe tematy, powiedzmy, mainstreamowe? Jeśli tak, to dokąd słać?


-
2007/02/22 07:20:17
Wielkie dzieki za ta stronke
Trafiłem po linku ale już zapisałem i nie zgubię
Rewelka Poplułem monitor za co bedę żadał odszkodowania ;-)))))) nie od atorów strony oczywiście

Kawitator co to nigdyś ze zdumieniem dowiedział się ze reprezentuje Kopenhaska szkołe fizyki ( moze wreszcie dowiem się tu o co cw tym chodzi? )
Zyskaliście wiernego czytelnika
-
2007/02/22 09:43:46
czad_komando:
> Załogo Młodego Fizyka. Nie wyżywaj się
> na dziennikarzach "Dziennika" a w każdym
> razie na ludziach, którzy są tam
> podpisani pod tekstami. Jak powszechnie > wiadomo w świecie mediów, każdy
> najmniejszy tekścik jest tam maglowany
> przez naczelnych, którzy dopisują
> biednym dziennikarzom do ich artykułów
> co się im żywnie.

Biedni dziennikarze... A do pracy w szmatławcach zagoniono ich batem i karabinami przystawionymi do głowy... ;->
-
2007/02/22 09:44:58

bmv1004:
> Czy do kolekcji klejnotów dziennikarstwa
> naukawego można oprócz takich rewelacji
> nadsyłać bzdurki popełniane w artykułach
> na naukowe tematy, powiedzmy,
> mainstreamowe? Jeśli tak, to dokąd słać?

Można zostawić w komentarzach, jest też już link na emaila na pierwszej stronie bloga.
-
2007/02/22 09:46:59
bmv1004:
> Zapis można ściągnąć tutaj: megaupload...

Chętnie, ale nie z megaupload, bo nie chcę sobie nic instalować. Jeśli można, proszę o umieszczenie pliku w bardziej dostępnym miejscu. Tak będzie wygodniej dla wszystkich internautów.
-
2007/02/22 19:26:25
dobrze, później mogę gdzieś wrzucić. Ale z megaupload ściągnałem nie instalując nic, więc nie bardzo rozumiem problem.

Aha, mój nick to BWV1004 nie BMV. Różnica jest istotna. en.wikipedia.org/wiki/Solo_Violin_Partita_No._2_%28Bach%29
-
2007/02/22 20:09:00
"Limit możliwych połączeń dla kraju (Poland) jest obecnie wyczerpany. Prosimy spróbować ponownie za kilka godzin lub zainstalować pasek narzędzi Megaupload Toolbar, aby połączyć się natychmiast - z zainstalowanym paskiem, limity nie obowiązują!"

;-)
-
2007/02/22 20:11:52
Rozumiem! Ja ściągałem spoza Polski. Jutro powinno byc w dostępniejszym miejscu, link podam.
-
2007/02/22 20:20:33
Jeszcze o Coriolisie i wodzie w wannach. Podobno to w ogóle nieprawda:
en.wikipedia.org/wiki/Coriolis_effect#Draining_bathtubs.2Ftoilets

(nie tylko wiki o tym pisze, ale nie chciało mi się szukać)
-
2007/02/22 21:50:16
Kolejny kamyczek do ogródka "Dziennika":
rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070222/nauka/nauka_a_2.html
Dziennikarze piszący o nauce w tej gazecie mają ustawiczne kłopoty z rzetelnością. :-D
-
2007/02/23 01:50:01
Zapis audycji Bernatowicza (TokFM) o przewracających sie biegunach.

www.yourfilehost.com/media.php?cat=audio&file=_PL_.Proroctwo.Oriona.2012.wma
-
2007/06/04 22:50:02
Ech, szkoda, że nie mam pod ręką wycinka (o tej samej , ciekawostkowo- panicznej treści o przebiegunowaniu
Naszej Ziemi) jaki pozyskałen z 1,5 roku temu chyba właśnie z G.Wyborczej. Na szkolnej gazetce, gdzie on zawisł spowodował małą, lokalną na 1. piętrze sensację i peregrynacje do mnie zainteresowanych uczniów!
Efekt zaplanowany przeze mnie był: geologiczne pogłębienie wiedzy o Ziemi...
-
2007/10/06 11:48:56
ja uwazam ze nie wiadomo kiedy bedzie koniec swiata... jestem bardzo religijny i wierze w to co napisane w Bibli... a tam pisze "NIe znacie dnia ani godziny" czyli nie wiem kiedy umrzemy... a przewidując koniec swiata to teoretycznie mowimy o smierci ludzkosci... pozdrawiam
-
2007/10/06 11:49:12
ja uwazam ze nie wiadomo kiedy bedzie koniec swiata... jestem bardzo religijny i wierze w to co napisane w Bibli... a tam pisze "NIe znacie dnia ani godziny" czyli nie wiem kiedy umrzemy... a przewidując koniec swiata to teoretycznie mowimy o smierci ludzkosci... pozdrawiam
-
2008/03/21 17:16:24
Paciutek :
a woda w wannach zacznie kręcić się w drugą stronę, ku rozpaczy pana Coriolisa.
Niezła wpadka jak na Magistra ;)


A co do towarzystwa Majów i Azteków- uprasza się o najwyższy szacunek. Mieli wieksze pojęcie o astronomii i geografii niż niejeden magister fizyki czy geografii opuszaczający mury sławnych uczelni. I nie dodawali sobie sztucznych literek przed nazwiskami tylko dlatego, że mieli cierpliwość i wystarczająco dużo piwa, żeby skończyć studia.


Ta...ale to co my czytamy jako "starożytna wiedza majów" to tak naprawde wyciąg z X lat badan i obserwacji prowadzonych przez Y majów. Więc uwazam,ze mimo wszystko obecnie posiadamy lepsze informacje...



Polecam obejrzeć film. "Pojutrze" ("Day after tomorrow". Holyywoodzka superprodukcja ale w trzydniowym skrócie pokazuje jak może to wyglądać.

Polecam oglądać ambitniejsze filmy, niż kolejna produkcja katastroficzna służąca pokazaniu "co to dzisiejsze komputery potrafią"...Niezłe bajki ci amerykanie piszą...szkoda ze tylko dla pięciolatków...
-
2008/03/21 17:17:17
Pozdrawiam, Inżynier Fizyk ;)
-
Gość: Lestat, *.chello.pl
2008/12/14 00:13:07
Egipcjanie, sumerzy, majowie wiecej wiedzieli o astronomii niz cale grono wysmiewajace jakiegos dziennikarzyne ktory popelnil ow artykul. Drugi fakt jest taki, ze w calej swojej madrosci niczego nie wiecie. Czy macie jakies dowody na to ze proces przebiegunowania magnetycznego nie jest procesem bylskawicznym? Co wogole wiecie o polu magnetycznym ziemi? Dzis, w 2008 roku, astrofizycy, geologowie i astronomowie przyznaja sie ze nie rozumieja mechanizmów działania pola magnetycznego ziemi. Gdyby przebiegunowanie nastapilo ostatni raz przed 11500 lat to nawet nie wiedzielibyscie o tym gdyz jest to zbyt krotki okres czasu od przebiegunowania o czym powie wam kazdy geolog. Probki które musielibyscie zebrac mieszcza sie zas w tak niedostepnych miejscach (wysokie cisnienie i temperatura), ze sa niemozliwe do zebrania. Nie jestem zwolennikiem tej teorii. Zbyt wiele jednak jest zbiegów okolicznosci w calej tej historii. Nie zastanawialo was nigdy dlaczego wszystki starozytne cywilizacje tak uwaznie obserwowaly niebo? Dlaczego mialy tak wysoko rozwinieta atsronomie mimo iz byly ludami prymitywnymi? Nie zastanawia was czasem skad biora sie co jakis czas wykopaliska rzeczy ktore nie powinny istniec przed 5000 tysiacami lat? Dokladne przestudiowanie tematu stawia bardzo wiele pytan. Wasza zjadliwosc w obsmiewaniu tego prawde mowiac niespecjalnie udanego artykulu, swiadczy o tym ze nie interesuje was prawda a jedynie WASZ punkt widzenia. A jesli wiekszosc nauki ktora dotychczas wpajali wam w szkolach to punkt widzenia waszych nauczycieli? O przebiegunowaniu ziemi slyszalem juz w latach 80-tych. Potem temat na chwile wygasl. Przez ten czas zdazylem zgromadzic troche materialow. Dzis jestem w stanie uwierzyc ze istnieje taka mozliwosc. To moze sie stac w ciagu kilku godzin. Nie twierdze ze tak sie stanie, ze Majowie mieli racje itp. Wiem tylko ze jest to mozliwe i nie chcialbym dozyc tej chwili. Prawda jest taka ze wiemy bardzo niewiele i z calych sil probujemy bronic tego co mamy gdyz musimy miec w czyms oparcie. Gdyby dzis ktos opublikowal twierdzenie obalajace wiekszosc praw fizycznych to natychmiast ludzie podobni wam zakrzyczeliby go. Nawet gdyby mial niezbite dowody. Dlatego ze wasi nauczyciele i wykladowcy przekazali wam swoj wlasny punkt widzenia.
-
Gość: kawitator, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/18 13:50:18
Gdyby dzis ktos opublikowal twierdzenie obalajace wiekszosc praw fizycznych to natychmiast ludzie podobni wam zakrzyczeliby go. Nawet gdyby mial niezbite dowody. Dlatego ze wasi nauczyciele i wykladowcy przekazali wam swoj wlasny punkt widzenia.

Problem w tym że prawa fizyki obowiązujące obecnie to nie sa jakieś byty nieokreślone wymyslone przez kogoś tam, które można obalac lub nie. To są modele matematyczne otaczającej nas rzeczywistości. Od kilkuset lat kolejne teorie nie obalają poprzednich praw lecz stanowią ich "uszczegółowienie" zejście w głąb lub uwzglednienie w modelu czynników poprzednio nieznanych (niemierzalnych) Poprzednie prawa stają sie częścią w ogólniejszym modelu rzeczywistości która nas otacza W ten sposób stareńki newtonowski obraz świata nie został obalony przez Teorię względności a stał sie jej częścia uzyteczną w prostszych zastosowaniach.
To takie proste inzynierskie podejście mam nadzieje ze do pojecia przez Lestata
-
Gość: Lelek, *.nycmny.east.verizon.net
2009/02/03 01:50:28
Tak tylko w kwestii formalnej... przeczytałem Wasze wypowiedzi i pomijacie wszyscy jeden konkretny szczegół; mianowicie PO CO i dlaczego tak nagle, rządy wielu krajów chowają głęboko w ziemi katakumby z dorobkiem ludzkości? Swego rodzaju sejfy zawierające wszystko, co wymyślił człowiek jak również elementy naturalne (aż po nasiona trawy). Zaczęli bodajże w 2006 Duńczycy a z tego co czytałem już nawet Rosja i USA porobiły swoje katakumby. Przez dziesiątki lat nikt nic nie chował a raptem wszyscy się umówili i w przeciągu dwóch, trzech lat uskuteczniają zabawę w chowanego?
W Afryce środkowej, możni tego świata powykupywali połacie czarnego lądu i budują tam potężne schrony... po co? (wygooglowałem to i widziałem nawet zdjęcia). Nigdy nie wierzyłem w żadne końce świata ale jeśli chodzi o rok 2012, to za dużo jest przesłanek i ze zbyt różnych źródeł, żeby temat ignorować. A prawdą jest, że nawet jeśli rządy, czyli ścicła góra piramidy ludzkości wie o tym czy owym, to nie powiedzą masom o zbliżającym się niebezpieczeństwie, aby nie wywołać ogólnoświatowej paniki gdyż wtedy koniec świata, nastąpił by dużo wcześniej, niż w grudniu 2012. I nie mówię tu o jakimś przebiegunowaniu tylko o prawdziwym końcu świata gdyż ludzie (zwłaszcza w kupie), to najgorsze zagrożenie życia na Ziemi.

P.S.
www.youtube.com/watch?v=5VXa82AuwHU
-
Gość: Tomasz B, *.sileman.net.pl
2009/02/25 23:38:36
Oj kolego Lelek widzę że i ty dałeś się oszukać przez idiotów typu Patrick Geryl. Siedzę w temacie od dwóch lat, zbieram materiały dotyczące roku 2012, Nibiru, przebiegunowania i innych kataklizmów które "mają" się wydarzyć, wszystko w celu założenia specjalnej strony internetowej która będzie wszystkiemu przeczyć. Równolegle zbieram argumenty naukowe... o k***a przepraszam, nie udało mi się znaleźć żadnych naukowych dowodów na COKOLWIEK co miało by się wydarzyć w 2012 roku. Jedynym wiarygodnym zdarzeniem jest euro 2012, ale nawet to nie jest pewne. Jeszcze tylko informacja do tępaków którzy uważają że nauka przekazywana nam przez wykładowców to bzdura, mianowicie - jesteście upośledzeni w postaci całkowitego pozbawienia logicznego myślenia. Matematyka i fizyka są tak dokładne że nic tam nie przeczy niczemu więc nawet najbardziej inteligentny kłamca na świecie nie byłby w stanie wpoić ludzkości jakąś paramatematykę albo parafizykę. Zastanówcie się głąby dlaczego samoloty latają, łodzie podwodne pływają pod wodą, działają rozdrabiarki do gówien, większość prezerwatyw nie pęka, piwo wspaniale smakuje, samochody coraz szybciej jeżdżą i dlaczego prostytutki w Czechach będą miały osobiste kasy fiskalne ? Tych którzy dają zarobić katastrofistom uważam za totalnych bezmózgowców o braku inteligencji.
-
Gość: , *.debica230.tnp.pl
2009/03/24 19:24:03
fh
-
Gość: , *.tczew.net.pl
2009/11/22 19:29:50
nawet jeśli by był koniec świata to ci co wieżą w Boga nie będą musieli się bać ale ja w ten koniec świata oficjalnie nie wieże
-
Gość: justyna, *.icpnet.pl
2009/12/01 15:20:44
ja się boję :( aż tu nagle takie rzeczy..... byłam nie świadoma roku 2012 gdyż pewny mężczyzna mi na opowiadał o końcu świata 21.12.2012.... zrobiłam się bardzo słaba psychicznie płaczę co noc nie mogę spać tylko myślę o tym dniu i co się stanie..... dostałam drugie życie ale po co mi one jak nie będę mogła ułożyć sobie go normalnie :( chyba popełnię samobójstwo tak będzie najlepiej ..........
-
Gość: tesciowa szatana, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/06 21:55:46
a jak na przestrzeni 3 lat sie zmieniło zainteresowanie środowiska naukowego na temat biegunów magnetycznych ziemi z jaką pasją opowiadają jak owe się przemieszczają ładnie od jakiegoś czasu cos tak jakby
-
Gość: Ina, *.chello.pl
2010/02/22 18:56:04
Patrick Geryl NIE jest naukowcem!! jest amatorem! Wielu naukowców zastanawia się w jaki sposób ten człowiek obliczył pewne rzeczy, skoro oni posiadając najlepszy sprzęt nie są w stanie tego zrobić.

Przebiegunowanie ziemi nie jest zjawiskiem, który trwa chwile. To ma cały czas miejsce, one cały czas się powoli przesuwają.
-
Gość: Jarek, 62.69.223.*
2010/12/04 10:35:59
Przeczytałem ksiązkę "Proroctwo Oriona na rok 2012" Mr. Geryla. Mogę śmiało powiedzieć, że takiego natłoku bzdur i pseudonaukowego bełkotu (popartego "intuicją") nie spotyka się często. Dowody? Podam przykłady pierwsze z brzegu.

W "dowodzie matematycznym", brawurowo przeprowadzonym przez Mr. Geryla, najwspanialszym elementem jest stwierdzenie, że tak naprawdę położenie przecinka dziesiętnego w obliczeniach nie ma znaczenia - dzięki temu Mr. Geryl może dowolnie żonglować liczbami, przerabiając iloraz 0,(36) na 360 i tłumacząc, że stąd właśnie pojawił się podział kąta na 360 stopni. W ten sposób ja mógłbym prawdopodobnie udowodnić, że koniec świata nastąpił 01.01.1996 r., tylko wszyscy byli zanadto skacowani, żeby to zauważyć.

Już ten jeden idiotyzm powoduje, że człowiek myślący nie może w żaden sposób traktować Mr. Geryla poważnie. Ale lećmy dalej.

W jednym miejscu książki, Mr. Geryl z Mr. Ratincksem siedzą przed komputerem, na którym odpalony jest program astronomiczny obrazujący rozkład gwiazd na niebie. Nie dość, że Mr. Geryl (wielki "astrofizyk") nie rozpoznaje równika niebieskiego, to - co lepsze - jest wyraźnie zainteresowany "falistą linią wskazującą gwiazdy w zodiaku" przecinającą tenże równik. Dopiero po kilku dniach kojarzy, że gdzieś taki układ widział. Zagląda do atlasu nieba - i eureka! Cytuję: "I wtedy wpadłem na pewien pomysł. Widziałem to już przedtem, na wewnętrznej stronie okładki The Atlas of the Universe (Atlasu wszechświata) Patricka Moorea. Kiedy przyszedłem do domu, rzuciłem się do półki z książkami i wyciągnąłem z niej atlas gwiazd. Tak, oczywiście! Były tam dokładnie takie same linie. Wpatrywałem się w nie jak zahipnotyzowany. Aż jęknąłem z ulgą. To było to! Falista linia wskazująca gwiazdy w zodiaku! I równik ziemski, przechodzący dokładnie przez nie!"
Cieszcie się i radujcie, o aniołowie, śpiewajcie na chwałę Pana Patricka Geryla, który właśnie dowiedział się, czym jest ekliptyka i radośnie skonstatował: "Podskoczyłem do góry z radości po tym odkryciu. Jak to możliwe, że dotychczas tego nie zauważyłem? Przecież to elementarna wiedza astronomiczna, jak istnienie pór roku. Każdy z nas zna doskonale stałe następowanie po sobie pór roku. Dzieje się tak, gdyż Ziemia jest nachylona w stosunku do Słońca".

Podobnych kwiatków jest dużo więcej w tej napisanej w pompatycznym tonie książce. Polecam wszystkim jako doskonałą rozrywkę na długie, zimowe wieczory. Gwarantuję, że uśmiech nie zejdzie z Waszych twarzy.
-
Gość: Jarek, 62.69.223.*
2010/12/04 10:52:08
Dodam jeszcze jedną uwagę: Mr. Geryl twierdzi, że kalendarz Majów kończy się 21.12.2012 r. To tak samo, jakby mówić, że nasz kalendarz skończy się 31.12.2010 r. (tak samo jak skończył się 31.12.2009, 31.12.2008 itd. - czyżbym przeżył już prawie 30 końców świata, nie zauważając ich?)
-
Gość: Supermen, *.reyu.net.pl
2011/07/03 15:22:09
Czy wiesz jak długo będziesz żył, jak długo będą żyli Twoi najbliżsi? Z pewnością czasami o tym myślałeś, a na pewno myślisz teraz czytając ten tekst. Czas już przestać myśleć. Czas coś z tym zrobić. Czas działać. Poznaj swoją datę śmierci. Nie zwlekaj, sprawdź smierc.org
Zmiana statystyk...
We wrześniu 2009:
8165 użytkowników
9536 wizyt
17330 odsłon