Nonsensy z nauki polskiej i zagranicznej
Blog > Komentarze do wpisu
Zderzak Łągiewki
Zderzak Łągiewki jest urządzeniem zgoła już mitycznym. Obrósł barwnym folklorem na grupie dyskusyjnej pl.sci.fizyka. Prawie wszystko na jego temat zawiera strona: www.jakubw.pl/zderzak.

Na zachętę - opinia naukowca-fizyka, którą pośród innych można znaleźć na stronie:

Pan Łągiewka zmajstrował ustrojstwo, o którym twierdzi, że działa wprost cudownie. Ono istotnie jakoś tam zapewne działa: Chroni konstrukcję samochodu przed skutkami zderzenia IMHO kosztem pasażerów samochodu, którzy doznają ciężkich obrażeń ciała na skutek przeciążeń - w tym sensie zderzak Łągiewki jest przeciwieństwem stref kontrolowanego zgniotu w "tradycyjnych" samochodach, które chronią pasażerów kosztem konstrukcji pojazdu.

Pan Lucjan Łągiewka i jego zwolennicy twierdzą jednak, że pasażerowie żadnych - a przynajmniej żadnych szkodliwych - przeciążeń nie doznają. Do tego pan Łągiewka dorobił uzasadnienie teoretyczne, oparte na zanegowaniu zasady zachowania pędu. To uzasadnienie jest jaskrawie OKDR [O Kant Dupy Rozbić - przyp. red.], jako że zawiera błędy na poziomie szkolnym, na które sam swego czasu zwróciłem uwagę. Jednak z czysto logicznego punktu widzenia _może_ być tak, że zderzak Łągiewki działa tak, jak autor podaje, choć sam wynalazca nie wie, dlaczego działa - zaproponowane uzasadnienie jest błędne, ale efekt doświadczalny prawdziwy, błędne natomiast jest nasze przekonanie, że efektu zniesienia przeciążeń nie ma. Ja osobiście w taką mozliwość nie wierzę, ale, podkreślam jeszcze raz, z logicznego punktu widzenia dopóki nie ma wiarygodnych, sprawdzalnych i powtarzalnych wyników pomiarów, dopóty sprawa jest otwarta. Ponieważ jednak to pan Łągiewka i jego zwolennicy twierdzą coś, z czym większość fizyków, pardon, scepów się nie zgadza, na panu Łągiewce i jego zwolennikach spoczywa ciężar przekonania nas, a więc spowodowania, iż jakaś wiarygodna instytucja przeprowadzi pomiary jak wyżej.



czwartek, 08 lutego 2007, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Komentarze
2007/11/13 12:05:11
Z tego co mi wiadomo, to napisano aparat teoretyczny (wzory itd.) opisujące działanie zderzaka Łągiewki. Dokonano tego na AGH oraz na Politechnice Poznańskiej (prof. Dobry, o ile się nie mylę, który specjalizuje się w tego typu zagadnieniach).

Widać zatem, jak dobrze "poinformowani" ludzie siedzą na grupach dyskusyjnych, oraz świadczy to o poziomie wiedzy wszelkich "demaskatorów" :]

Dodam tylko, że wzmiankowany zderzak działa jak najbardziej, niemniej nie jest montowany w POJEŹDZIE: prototyp jest mechanizmem, w którego odbijak uderza pojazd. Owszem, na pokazach w Kowarach rozpędzony do 60 km/h maluch zostaje zatrzymany na odbijaku zderzaka, bez widocznych uszkodzeń. Kierowca nie był przypięty pasami i nie doszło do efektu "lotu przez przednią szybę". I co wy na to, panowie specjaliści? Chyba praktyka ma prawo wyprzedzić teorię? :)
-
Gość: Wojak, 89.174.231.*
2009/07/03 13:36:16
@zvyrtec
Ciebie Nauka już dawno temu wyprzedziła.....
-
Gość: Fizyk_w_rozpaczy, 193.39.71.*
2010/12/27 10:37:40
Zderzak pana Łągiewki znów atakuje. Wczoraj w TV. Nie mam już sił, czy jest gdzieś jakaś grupa wsparcia?
-
2010/12/27 16:41:36
Tak, właśnie koledzy fizycy mi donieśli, że był w tv.

Zderzak sam w sobie działa klasycznie - jest odpowiednikiem strefy zgniotu, tylko że w strefie zgniotu energia uderzenia przejmowana jest przez zgniatany metal, a u Łągiewki - przekazywana kołu zamachowemu. W tym nie ma żadnej tajemnicy i być może da się to całkiem sensownie zastosować w jakichś urządzeniach.

Natomiast bzdurą jest otoczka tworzona wokół tego urządzenia, jakoby działało ono tajemniczo, w sposób niewyjaśniony, łamiący znane dotychczas prawa fizyki. To nieprawda. A właśnie donieśli mi, że w tv dziennikarka twierdziła, że sposób działania zderzaka Łągiewki jest "niewyjaśniony".
-
2010/12/27 17:50:47
Tak, właśnie koledzy fizycy mi donieśli, że był w tv.

Zderzak sam w sobie działa klasycznie - jest odpowiednikiem strefy zgniotu, tylko że w strefie zgniotu energia uderzenia przejmowana jest przez zgniatany metal, a u Łągiewki - przekazywana kołu zamachowemu. W tym nie ma żadnej tajemnicy i być może da się to całkiem sensownie zastosować w jakichś urządzeniach.

Natomiast bzdurą jest otoczka tworzona wokół tego urządzenia, jakoby działało ono tajemniczo, w sposób niewyjaśniony, łamiący znane dotychczas prawa fizyki. To nieprawda. A właśnie donieśli mi, że w tv dziennikarka twierdziła, że sposób działania zderzaka Łągiewki jest "niewyjaśniony".
-
Gość: dr_aus, public-gprs21021.centertel.pl
2011/01/03 05:08:18
Fizyk pocieszę Cię, też mnie dobija poziom intelektualny forumowiczy i dziennikarzy.

Oczywiście z punktu widzenia tezy pana Łągiewki, zderzak jest absolutną bzdurą. Nie potrafię sobie wyobrazić jak ludzie dają się nabierać na to, że pomimo skrócenia czasu zderzenia przeciąenia maleją. Przecież wystarczy spojrzeć na pasażera posiadającego pęd w stosunku do ziemi, bez względu na to jak błednie obliczymy opóżnienie pojazdu, to i tak człowiek musi swój pęd wytracić. CZy zrobi to łapiąc się siedzenia, czy wylatując przez przednią szybę - na to nie ma wpływu błędne wyliczanie opóżnienia pojazdu.
-
2011/01/24 03:52:43
Witam Państwa,
Tytułem wstępu.
W mieniu całego zespołu Projektu EPAR pozdrawiam wszystkich sympatyków Seniora Łągiewki. Ponadto gratuluje błyskotliwości i zdolności samodzielnego myślenia.
Bezmyślnym krytykantom mogę tylko współczuć z powodu niedostatków ich intelektu oraz częstego braku kultury osobistej. ( może w domach Was nie nauczyli kultury, ale Lucjan Łągiewka jest wyjątkowo inteligentnym, szacownym starszym Panem, i niezależnie od okoliczności należy mu się szacunek. )
Bez dalszych dywagacji. Poniżej kilka linków do informacji których nie trzeba tłumaczyć nawet największym osłom ;)

Serdecznie pozdrawiam. Przemysław Łągiewka M.Sc CEO Project EPAR.
www.technology-transfer.pl/contents/EPAR-Project-07-12-2010-17-17-28.php
www.nauka.gov.pl/nauka/sukcesy-uczonych/sukcesy-uczonych/artykul/zloty-medal-i-nagrody-dla-polskich-wynalazcow-z-centrum-badawczo-rozwojowego-epar/
www.networkmagazyn.pl/europa-wreszcie-nagradza-odkrycia-lagiewki
www.project-epar.pl/lang/pl/o-nas-2/osiagniecia/
docs.google.com/viewer?url=http://www.project-epar.pl/wp-content/uploads/2010/05/skanowanie0006.pdf
-
2011/01/24 10:47:52
No i wszystko świetnie. Nie wątpię, że zderzak działa. Ale nie dzieje się tam nic łamiącego znane prawa fizyki. Czy sądzi Pan inaczej?
-
2011/01/24 10:53:21
Zwolennicy zderzaka Łągiewki pisali w czasach, gdy pisałam tę notkę, że zderzak ten nie wydłuża drogi hamowania. Stąd przytoczona w notce opinia PFG: Gdyby chodziło o hamowanie na bardzo krótkiej drodze, to pasażerowie pojazdu doznawaliby dużych przeciążeń. Zwolennicy zderzaka dodawali do tego, że żadnych przeciążeń nie ma lub że są w tajemniczy sposób znacznie zredukowane. To łamałoby prawa fizyki. Byli nawet ludzie, którzy wyprowadzali specjalne teorie nowej fizyki, aby to rzekome zjawisko wyjaśnić.

Jeśli jednak zderzak działa tak, że wydłuża drogę hamowania, to wówczas działa jak klasyczny zderzak czy strefa zgniotu. Różnica jest taka, że energię przekazuje on kołu zamachowemu. Jednak żadnych nowych praw fizyki tam nie ma.
-
2011/01/24 11:53:46
Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę, że linkowany artykuł docs.google.com/viewer?url=http://www.project-epar.pl/wp-content/uploads/2010/05/skanowanie0006.pdf
został opublikowany w Journal of Technical Physics, który nie jest dobrym czasopismem. Nie ma go na liście filadelfijskiej.
-
pfg
2011/01/25 23:34:35
Tak, no i proponuję przyczepić takie kilkumetrowe ustrojstwo przed samochodem, a potem zaparkować albo wejść w zakręt.
W podanej pracy jedno zadziwia: Na rysunku 5 pokazane są przeciążenia rzędu prawie 50g, a tuż pod spodem - przeciążenia "w układzie [odniesienia] samochodu" rzędu 3g. Czary!
-
2011/01/26 00:23:15
Nie, z rysunków wynika, że ustrojstwo nie jest kilkumetrowe. Jest schowane prawie w całości pod maską.

Ta domniemana różnica przeciążeń to jest właśnie to, co oni forsują jako łamanie praw fizyki. Trudno mi w tej chwili powiedzieć, skąd się wzięła na ich wykresach. Jest to różnica między krzywą z rys. 5 (teoretyczną) i z rys. 6 (doświadczalną). W artykule w ogóle nie jest napisane, skąd wzięli krzywą teoretyczną!!!

Żeby było już zupełnie jasne - chcę powiedzieć o tej pracy: Takiego gniota nie przyjąłby żaden recenzent w żadnym czasopiśmie z listy filadelfijskiej, nawet mającym najmniejszy możliwy impact factor.
-
Gość: @100, gia210.internetdsl.tpnet.pl
2011/02/07 13:43:11
link do krótkiego filmu prezentującego model zderzaka www.youtube.com/watch?v=1UJlCDllSbg
-
2011/05/10 22:44:03
Po emisji reportażu na TVP2, wychodzi na to że w UE, Katarze i Daewoo mają inną fizykę :D Oj scieptyci scieptyci ... Spektakularny FAIL.
-
2011/05/10 23:23:50
O! Ciekawe! Jest jakiś link do tego reportażu?
-
2011/06/07 19:57:05
-
Gość: , public-gprs158347.centertel.pl
2011/06/16 22:21:28
Dajcie spokój, to wszytko da się przeliczyć, dla danej siły i dla miejsca gdzie nastąpiło zderzenia (w laboratorium) w praktyce (nie maluchu) ale na trasie gdzie strzał będzie pod kątem, przy samochodzie który nigdy nie dostał, ten zderzak niestety ale zadziała połowicznie i silnik będziecie mieli w nogach, wiem bo sam miałem wypadek spowodowany przez pijanego kierowce i zacząłem się interesować a że jestem inżynierem to znam sprawę. Pamiętajcie energia to energia a nie dywagacje nad naturą fizyki.
-
Gość: sceptyk1, aiw27.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/17 17:16:22
W jednym z odcinków "Sondy" pokazują zwykły zderzak hydrauliczny zamontowany w ciężarówce, w który uderza osobówka. Skutki zderzenia prawie żadne, 50 km/h, ugięcie zderzaka około 30cm
www.youtube.com/watch?v=ITTrUDsvCro&playnext=1&list=PLE6CBDC963E1806AD
-
Gość: Sceptyk, aaqd7.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/23 19:10:16
Podobnie jak większość społeczeństwa podchodzę do tego w ten sposób, że "jak nie zobaczę, to nie uwierzę". Wszyscy zastanawiają się, dlaczego wynalazek p. Łągiewki (jeśli działa) nie jest szeroko stosowany w praktyce. Otóż szefowie firm myślą sobie "nie widziałem tego na oczy, to nie może działać, szkoda tracić czas i pieniądze na zajmowanie się tym". Dlatego trzeba przeprowadzić szeroką akcję społeczną, aby każdy mógł zobaczyć na własne oczy działanie ww. zderzaka. Demonstracyjny egzemplarz powinien się znaleźć w każdej szkole. Niektórzy z uczniów zajmując w przyszłości ważne stanowiska w firmach, na hasło "zderzak Łągiewki" przypomnieliby sobie, że to naprawdę działa (jeśli tak jest naprawdę) i że warto w to inwestować.

Pozdrawiam i trzymam kciuki.
-
Gość: , 62.233.228.20*
2011/10/23 22:25:08
Nie jest stosowany zderzak łągiewki bo od dawna stosowane są inne działające na tej samej zasadzie, wypróbowane rozwiazania których odkrywczości nie lansuje jakis stary pierdoła.
-
Gość: saintXX, 194.196.49.14*
2011/11/24 13:47:08
A oto angielska wersja EPAR prosto z Cambridge:

Profil profesora
www-control.eng.cam.ac.uk/Homepage/officialweb.php?id=3
Jego praca
www-control.eng.cam.ac.uk/~mcs/lecture_j.pdf
W pracy znajduja sie wszystkie wyprowadzenia rownan oraz obrazki urzadzenia

Rozwinięta wersja tej pracy.
www-control.eng.cam.ac.uk/~mcs/Japan_mtns_06.pdf

Na koniec niestety przykra wiadomosc bo Anglicy opatentowali to wczesniej.
-
Gość: sceptyk1, aih128.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/06 17:26:06
Trzeba będzie założyc jakies "stowarzyszenie rzetelnych racjonizatorów".
Nie moze tak byc, ze stowarzyszenie promujące wynalazek cechujący się dziecinną naiwnoscią jest sławne na całą europę i dostaje miliony dotacji na "badania naukowe". Badania naukowe wagonika i 3 kuleczek. Dochodze do wniosku, że pan Lucjan zna się na prawie lepiej niż niejeden adwokat z aplikacjami. Pojęcie o mechanice teoretycznej ma natomiast na poziomie przeciętnego gimnazjalisty.
-
Gość: BASTA!, 89-75-145-227.dynamic.chello.pl
2011/12/08 04:44:58
Ciekawostka, że przebieg przyspieszenia wykreślony przez Ciebie Anuszka na podstawie wykresu prędkości jest "korzystniejszy" niż wykres w publikacji - maksimum wartości bezwzględnej przyspieszenia jest mniejsze.
-
2012/02/23 01:22:22
temat wrócił w konteście katastrofy kolejowej w Buenos Aires.Przyjrzałem się tej konstrukcji: bezwładność pojazdu się ZMIENI!!!
Urządzenie rozpędza (dwa) koło zamachowe bez wolnobiegu połączone z wystającą ruchomą częścią zderzaka. W chwili udzerzenia (samochód jedzie szybko) bolec rozpędza koło zmachowe. W wyniku tego pojazd zmniejsza prędkośc, ale bezwładność koła zamachowego WCIĄGA zderzak do środka, już szybciej niż porusza się pojazd. W efekcie mamy w pojeździe masę przemieszczającą się wstecz względem pojazdu. Efekt: przyśpieszenie reszty w kierunku zderzenia - czyli efekt łażenia po łódce do tyłu (taki był rysunek w podręczniku fizyki chyba do 1klasy liceum): w tym sensie bezwładność się zmieni! Oczywiście trochę energii pójdzie w ten obrót.
-
2012/02/23 08:20:24
W chwili udzerzenia (samochód jedzie szybko) bolec rozpędza koło zmachowe. W wyniku tego pojazd zmniejsza prędkośc, ale bezwładność koła zamachowego WCIĄGA zderzak do środka, już szybciej niż porusza się pojazd. W efekcie mamy w pojeździe masę przemieszczającą się wstecz względem pojazdu. Efekt: przyśpieszenie reszty w kierunku zderzenia - czyli efekt łażenia po łódce do tyłu (taki był rysunek w podręczniku fizyki chyba do 1klasy liceum): w tym sensie bezwładność się zmieni! Oczywiście trochę energii pójdzie w ten obrót.

To jest ciekawe. No ale jest różnica między chodzeniem po łódce a ruchem tego bolca: Człowiek jak chodzi po łódce, to nogami wywiera siłę na łódkę. A ten bolec ma się (w założeniu) ruszać bez oporów. Chyba że są jakieś opory. Po drugie, masa bolca musiałaby być duża wobec masy wózka.

No właśnie z powodu różnych oporów mnie się wydaje, że niewyidealizowany opis tego urządzenia nie jest taki stuprocentowo prosty. Inżynierowie mechanicy powinni lepiej znać się na tym.
-
2012/02/23 09:59:54
Anuszka? Odpycha się tymi trybami! A jak to robi jest bez znaczenia: zasada zachowania pędu to rozstrzyga bez watpliwości:. W praktyce tam jest latencja bo front bolca ma zwykły amorek, który umożliwia rosnący przekaz pędu na bolec - tylko dlatego to może działać. Bez tego amorka sztywny bolec korzysta z własnej spężystości, a przy na prawde poważnym uderzeniu zamiast rozpędzić koło zamachowe wyrwie je albo spiłuje tryby
-
2012/02/23 10:50:05
Nie jestem pewna czy dobrze to rozumiem. Ale chyba myślimy o czymś podobnym, bo ja się zastanawiałam nad taką rzeczą: OK, działa ten mały amortyzatorek, żeby koło zamachowe dało się rozkręcić stopniowo. No ale wreszcie ono zostaje rozkręcone do takiej prędkości, z jaką akurat jedzie wózek. Jednak wózek w tym samym czasie zmniejsza prędkość. Ale koło zamachowe kręci się wciąż z tą początkową maksymalną prędkością. Co się wtedy dzieje??

Koło zamachowe porywa ten bolec do tyłu? Jeśli tak by było, to powstałby odrzut właśnie w stronę przeszkody, czyli działanie byłoby antyhamujące?

Przepraszam, jeśli w tej chwili bredzę, ale czegoś tu nie rozumiem.
-
Gość: sceptyk1, aja157.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/23 21:53:27
Przebieg procesu zderzenia moim zdaniem wygląda następująco:
Uwaga - przez "prędkość pojazdu" i "prędkość bolca" należy rozumiec ich prędkość względem nieruchomej przeszkody.
1 Sprężyna dotyka przeszkody, zaczyna się proces zderzenia.
2 Sprężyna się ściska, prędkość sciskania sprężyny jest duża, ale maleje, prędkość bolca gwałtownie maleje, opóżnienie pojazdu rosnie, koło zamachowe zaczyna się rozpędzac.
3 Sprężyna sciska się maksymalnie (ścisnięcie zależy od parametrów zderzenia), prędkość bolca=0 , opóżnienie pojazdu max, przyspieszenie kątowe koła zamachowego max.
4 Scisnięcie sprężyny maleje, prędkość bolca "ujemna", opóżnienie pojazdu maleje, przyspieszenie kątowe koła zamachowego maleje.
5 Sprężyna rozłącza się z przeszkodą, prędkość bolca -2vo pojazdu, prędkość pojazdu 0, prędkość kątowa koła zamachowego max.
6 Rozpędzone koło zamachowe wciąga bolec i proces ten trwa aż do końca zakresu zębatki.
Najprawdopodobniej-zakładając liniowość sprężyny, brak oporów, odpowiedni moment bezwładności koła zamachowego- przebieg opóżnienia pojazdu będzie połówką sinusoidy, przebieg przyspieszenia kątowego koła zamachowego również. Przebieg pozostałych parametrów będzie też jakims tam wycinkiem sinusoidy.
-
Gość: sceptyk1, aja157.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/23 21:56:23
Oj przepraszam punkt 5 prędkośc bolca-vo pojazdu
-
2012/02/25 20:08:26
Oczywiście przy idealnym dobraniu sprężyny i przekładni z kółkiem zamachowym tak by nie nastąpiło odbicie oraz całkowite ugięcie w stosunku do masy uderzającej i jej prędkości .
Zwykły amortyzator dobrany tak by na całej drodze hamowania była stała siła hamowania jest skuteczniejszy od urządzenia EPAR. Obojętne czy to będzie amortyzator hydrauliczny,cierny czy inny ważna jest charakterystyka .
-
Gość: sceptyk1, ajd251.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/26 22:05:44
Ale Łągiewka jest święcie przekonany, że zbudowanie amortyzatora o niemal stałej sile hamowania jest praktycznie niewykonalne.
Ja chciałem jedynie przedstawic w możliwie najbardziej przejżysty sposób procesy zachodzące w zderzaku, gdyż nawet "naukowcy" nie chcą podac konkretnych wyników, tylko sobie gdybają.
-
Gość: Image., public128451.cdma.centertel.pl
2012/03/13 09:54:11
Uderzając - Zmiany ruchu posuwistego na obrotowy ;] nie trzeba być fizykiem aby to zrozumieć...
-
Gość: Riko, infong-pl13.1and1.pl
2012/11/10 04:34:11
Przeczytajcie sobie tekst Łągiewki? o energetycznej naturze mechaniki.
Masa jest wektorem - sic!
Zapisują go w 'przekształceniach paryskich' jak skalar - sic!
Następnie wynikiem iloczynu wektorowego jest skalar - sic!
Na koniec całkują iloczyn wektorowy - sic!
Chciałbym zobaczyć chociaż jedno przykładowe rozwiązanie rozpisane od a do z bez lakonicznych skrótów co z czego wychodzi.
Jestem laikiem i może dlatego mi nie wychodzi piękna całka (F krzyż ds).
Ciekawe też jak kg się anihilują do jednostki bezwymiarowej po to by z ilorazu energii w joulach i drogi wychodziło przyspieszenie... I to firmują profesorzy agh..
-
Gość: człekczłek, 89-74-58-45.dynamic.chello.pl
2013/10/08 08:21:46
Od ostatniego komentarza z 11.2012 minęło 11 miesięcy ciszy, milczenia ze strony młodych fizyków na temat zderzaka Łągiewki. Czyżby młodzi fizycy nie mieli nic więcej do powiedzenia na ten temat? Obecnie ma on nazwę (ogólnie) Projekt EPAR.
Do dnia dzisiejszego zdobył już wiele nagród poza granicami Polski. Niebawem wynalazek Lucjana Łągiewki zostanie wdrożony w wielu dziedzinach, m.in. w lotnictwie, motoryzacji, drogownictwie, w portach morskich, kolejnictwie, ochronie budowli przed skutkami trzęsień Ziemi, astronautyce.To są tylko niektóre dziedziny zastosowań, wszystkich nawet nie sposób wymienić, w których znajdzie zastosowanie.
Ta technologia wcześniej czy później podbije świat i nie przeszkodzi w tym "obsikiwanie nogawek" twórcy tego wynalazku przez "racjonalistów", "młodych fizyków" itp. którzy twierdzą, że "to nie ma prawa działać". A działa.
-
2013/10/28 22:34:26
pokrecony_oliver
Co tu więcej gadać? EPAR to (...) (...) (...) pieniędzy unijnych, tak jak wiele projektów w Polsce i na świecie. Do tego wygląda na to ze tytuł profesora może czasami nic nie znaczy, ktoś może być pomimo tego ignorantem w podstawowych kwestiach.To co ostatnio wyprawiają eksperci Macierewicza z tytułami tylko potwierdza szarą rzeczywistość. Nauka musi się cały czas ostro bronic przed ciemnogrodem.
Na świecie jest wiele targów i nagród które nie maja wielkiej wartości.

2013/10/28 09:02:59


Oliver, przepraszam, że to robię, ale ja naprawdę nie mam głowy teraz do użerania się z groźbami pozwów sądowych. Już raz tak było. Pisz rzeczy na które masz dowody. A jeśli nie masz dowodów, to pisz tak, żeby to nie było pomówienie. Dziennikarze mają nawet specjalne szkolenia jak pisać, żeby nie lądować w sądzie.
-
2013/10/29 10:57:27
Spoko, Twój blog, ty rządzisz. Doskonale rozumiem Twoje obawy, sorry.
Dowodów nie mam, dowód wymagał by udowodnienia, ze oni widzieli, ze to ściema, a mogło być tak ze oni naprawdę w to wierzą. Napisałem to jako subiektywna ocenę, poparta innymi subiektywnymi doświadczeniami. Do atmosfery pisania tego posta nałożyło się oglądanie komisji Macierewicza.
Zmiana statystyk...
We wrześniu 2009:
8165 użytkowników
9536 wizyt
17330 odsłon