Nonsensy z nauki polskiej i zagranicznej
Blog > Komentarze do wpisu

Dział astrologii finansowej na Stooq.pl

"Ingres Księżyca do fazy Ryb i koniunkcja z Neptunem rozmyły bycze nastroje na warszawskim parkiecie."

Poważny serwis Stooq, zajmujący się informacjami z rynków finansowych, wprowadził nowy dział:

Od dzisiaj rusza dział astrologii finansowej na Stooq.pl
Szymon Marek
28 Kwietnia 2011 10:12


Od dnia dzisiejszego będę komentował sytuację na Wigu20 w kontekście astrologii finansowej.

Przy okazji pierwszego wpisu dziękuję p. Tomaszowi Kulawikowi za zaproszenie mnie na Stooq.pl. Od lat korzystam z tego serwisu i zawsze miałem o nim najlepszą opinię.

Rynki zawsze są ciekawe z tego chociażby powodu, że nikt nie wie, co przyniesie jutrzejszy dzień. Różne są podejścia do radzenia sobie z tą tajemnicą. Na swojej drodze przetestowałem klasyczną analizę techniczną, teorię fal Elliotta, różnego rodzaju geometrie i wynikające z nich układy, a ostatnio przygotowując się do egzaminu na maklera papierów wartościowych i giełd zanurzyłem się w świat analizy fundamentalnej.

Każde z tych podejść daje potencjał prognozowania przyszłości. Na giełdzie jednak wiedza o kierunku ruchu rynku może nie wystarczyć! Często kluczową kwestią jest także wiedzieć, KIEDY to się stanie.

W moim przekonaniu astrologia finansowa daje możliwość wskazania tych momentów z zadowalającą, a czasem szokującą precyzją.

Próbkę mojego podejścia można obejrzeć na blogu, który prowadziłem od początku tego roku. www.astrofund.blox.pl.

Dodam, że to co tu będę pisał, nie jest rekomendacją w sensie przepisów polskiego prawa. Prezentowane przeze mnie treści nie uwzględniają ryzyka, które jest fundamentem efektywnego inwestowania. Nikt nie jest w stanie wiedzieć na 100%, co się stanie w przyszłości. Można tylko z pewnym prawdopodobieństwem zakładać, co może się w przyszłości wydarzyć. Jeśli tak, to kontrola ryzyka jest filarem efektywnego inwestowania. Dodatkowo to, co tu będę pisał, nie uwzględnia sytuacji majątkowej Czytelnika, jego skłonności do ryzyka, czy innych ważnych parametrów zwyczajowo już uwzględnianych w profesjonalnej rekomendacji.

Mam nadzieję, że będziemy się tu spotykali często, oraz że te spotkania będą owocne.

(Dziękuję Marcinowi za wiadomość.)


czwartek, 28 kwietnia 2011, anuszka_ha3.agh.edu.pl

Polecane wpisy

Komentarze
2011/04/28 17:42:59
Buahahaha. Bo nie wiem, co więcej powiedzieć...
-
2011/04/28 17:44:11
witam,
rozumiem intencje autora tego blogu i przyznam nawet, że sześć lat temu sam mógłbym taki blog założyć.

pewne rzeczy się jednak zmieniły, gdy przekonałem się, że coś co jest z naukowego punktu widzenia wydaje się być głupstwem - po prostu działa. Będąc uczciwym wobec siebie postanowiłem poznać astrologię, by rozumiejąc ją nieco lepiej - zweryfikować ją.

Warto pracować na faktach, tak czynią naukowcy. dlatego podaję linki do postów, w których podawałem z wyprzedzeniem co ma szasnę się wydarzyć, a przede wszystkim KIEDY. Proszę oto takie - niepełne zestawienie - obejmujące raptem wpisy ze stycznia2011:

1. 31Gru2010 wskazywałem na możliwość wystąpienia szczytu lub dołka w dniu 4 Stycznia 2011 roku. Oto link do wpisu astrofund.blox.pl/2010/12/wpis.html. Dokładnie 4 Stycznia 2011 wystąpił szczyt na Wigu20

2. 9Sty2011 wskazywałem, że spadki rozpoczęte 4Sty2011 mogą się zakończyć w dniu 10Sty. Podałem nawet czas zakończenia tych spadków z minutową dokładnością astrofund.blox.pl/2011/01/Ksiezyc-sugeruje-zmiane-nastrojow-na-parkiecie.html Dokładnie 10 Stycznia, we wspomnianych dzień wcześniej godzinach, rynek gwałtownie przyspieszył i zaczął rosnąć.

3. 18Sty2011 ostrzegłem Czytelników, że w związku z jutrzejszą pełnią wzrosty mogą się zakończyć. astrofund.blox.pl/2011/01/Mars-w-Wodniku-jako-katalizator-gwaltownych.html. Dokładnie 19Stycznia mieliśmy szczyt na Wigu20, po którym spadaliśmy aż do 18Lutego, czyli do... lutowej kolejnej pełni w koniunkcji z neptunem.

To, co tu piszę, to są fakty. To są elementy broniące astrologię w kontekście analizy Wigu20. Można to lekceważyć, ale wtedy przestaje się być na serio ciekawym świata. Bo wg mnie fizyk to w naturze człowiek na maksa ciekawy świata, jak jest on zbudowany, na jakiej zasadzie działa. Jeśli są przesłanki, że coś funkcjonuje, a na dodatek funkcjonuje dobrze, to zadaniem naukowca jest to zgłębiać i szukać zależności, przyczynowości, rozgryzać mechanizm funkcjonowania, raczej niż naśmiewać się z tego.

Proszę czytać kolejne wpisy na moim blogu. Seria wpisów z tego tygodnia (dzisiaj jest 28Kwietnia), gdzie wyraźnie wskazywałem, że z powodu ingresu Ksieżyca do fazy Ryb rynek będzie w stagnacji, proszę spojrzeć na wykres Wigu20. Dokładnie od dnia wejścia księżyca do Ryb Wig20 stoi w miejscu - dzisiejsza sesja znowu neutralna(!!!), pomimo nawet tego że DJIA i SnP500 robią dzień za dniem kolejne nowe szczyty!

Cieszę się, że mój blog trafiły "pod strzechę" fizyków. Nie mam nic do ukrycia. Wszystko jest podane czarno na białym. Proszę sprawdzać, badać, przekonywać się. Ale najpierw werto odrzucić przesądy (te przecież nie przystoją naukowcom, nieprawdaż?)

Serdecznie pozdrawiam i zapraszam na www.stooq.pl/af - to jest link do sekcji o astrologii finansowej.
-
2011/04/28 20:24:34
Ośmielę się nie zgodzić z ogólną tezą artykułu. Wiseman w "Quirkology" opisuje kilka badań, z których wyszło, że astrologowie są równie, jesli nie bardziej skuteczni w przewidywaniu (przepowiadaniu) trendów giełdowych, co analitycy i finansiści.

Inna sprawa, że dzieci, zwierzęta i ogólnie czynniki losowe biją w giełdowych wróżbach obie grupy na głowę :D

Link do omówienia badań: j.mp/mOUQ9T
-
2011/04/28 20:44:25
Pisząc na ślepo, skopałem poprzedni link. Chodzi o "Giełdowe dziwy" -j.mp/9RhqDt

Przepraszam za zamieszanie.
-
2011/04/30 23:04:01
W Polsce podejście do astrologii finansowej jest wyjątkowo emocjonalne i skrajne. Widzę albo pasjonatów albo zawziętych przeciwników. Dodatkowo dominuje typowo polskie podejście aby poniżyć, skompromitować lub ośmieszyć, ważne aby przeforsować swoją rację. Nikt nie patrzy na fakty.

A fakty są takie, że wielokrotnie już inwestorzy, stosujący cykle planetarne w analizie rynków wykazywali regularnie dużo wyższe zyski, niż benchmark. Możemy to obiektywnie stwierdzić, jeśli spojrzymy w perspektywie lat, a nie jednorazowego badania. Oto wyniki funduszu Billa Meridiana:

www.cyclesresearch.com/portfolio.htm
-
Gość: Tomasz Palacz, *.dynamic.mnet-online.de
2011/05/01 01:11:42
Cała idea przewidywania giełdy za pomocą astrologii wcale nie jest taka głupia. Oczywiście wpływ ciała niebieskich na wydarzenia na ziemi z naukowego punktu widzenia jest przesądem, ale ludzie w przesądy wierzą - a to przecież oni tworzą giełdę. Jeśli inwestorzy uważają, że takie a takie wydarzenie na niebie ma takie i takie skutki na parkiecie, to będą odpowiednio postępować - na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.
-
2011/05/02 04:17:33
A kto mówi o wpływie ciał niebieskich? Czy planety koniecznie muszą na nas "wpływać"? Proponuję inne podejście - stosowanie cykli planetarnych jako miary cykli giełdowych. Bez całej tej otoczki "kosmicznych energii".

-
2011/05/02 10:36:41
Cóż, cykl giełdowy podlega kalendarzowi, a więc cyklowi Słońca i Ziemi, z grubsza też Księżyca. W dodatku wiele religii ma święta wg kalendarza księżycowego. To trywialna wiedza. Nie widzę racjonalnego powodu, dlaczego rynki miałyby korelować się z innymi ciałami niebieskimi. Rozczula mnie szczególnie opieranie się na ruchu Plutona, planetki tak słabo widocznej, że odkrytej dopiero w 1930 roku, a w dodatku na obrzeżach Układu Słonecznego jest takich obiektów więcej (gdzie jest Eris, planetka większa od Plutona??).
-
Gość: AMI, *.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/05/03 15:20:07
O tym, czy cykle giełdowe (i kursy walut) mają charakter okresowy (i jaki) czy też są przebiegami stochastycznymi, można się przekonać przeprowadzając analizę fourierowską. Jestem raczej zdania, że cykle jeżeli są, to układają sie zgodnie ze współczesnym kalendarzem. Terminy płatności i transakcji wyznaczane są zgodnie z kalendarzem - tygodnie, miesiące, kwartały, lata. Rolnictwo i po części przemysł zależne są od pór roku. Nieco zakłócenia mogą wprowadzać święta ruchome (cykl księżycowy), lecz wpływ raczej niewielki.
Może analiza fourierowska wyodrębniła by jakieś cykle z chaosu zdarzeń.
Sam tego nie robiłem z lenistwa (zbieranie danych) a ponadto uważam, że zarabianie pieniędzy na przekładaniu ich z kupki na kupkę, bez fizycznego wkładu w pomnażanie dóbr, jest niemoralne.
-
2011/05/04 22:51:08
Stosuję nie tylko analizę Fouriera, ale także analizę falkową, dni spadków i wzrostów na giełdzie podczas określonych wydarzeń astronomicznych testuję testem niezależności Chi-kwadrat. 80% mojej pracy to statystyczna analiza informacji.
-
Gość: AMI, *.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/05/06 04:35:04
JurkuUKU.
Jeżeli stosujesz te metody analityczne to brawo. Tylko zostaw w spokoju planety :)
-
Gość: AMI, *.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/05/06 04:37:16
Chyba, że handlujesz z Marsjanami.
-
2011/07/21 18:01:16
Notka o b. zabawnej treści. Ale żeby naprawdę się pośmiać, trzeba spojrzeć na komentarze pod :)
-
Gość: x, *.adsl.inetia.pl
2011/07/30 23:34:07
astro-fund.com napisał:
"Proszę sprawdzać, badać, przekonywać się. Ale najpierw werto odrzucić przesądy (te przecież nie przystoją naukowcom, nieprawdaż?)"

ha! Lepiej bym tego nie ujął :)
Zmiana statystyk...
We wrześniu 2009:
8165 użytkowników
9536 wizyt
17330 odsłon