Nonsensy z nauki polskiej i zagranicznej
środa, 15 lipca 2009

Ten film to tylko wstęp. Właściwa treść, którą chcę przekazać w tej notce, znajduje się poniżej. Nie przepisuję - przeczytajcie to sami:

Richard Feynman

Cargo Cult Science

Tłumaczenie polskie (nie bardzo mi się podoba) - tutaj, str. 260 - książka "Pan raczy żartować, panie Feynman", rozdział "Nauka spod znaku kultu cargo".

11:53, anuszka_ha3.agh.edu.pl , naukowcy o pseudonauce
Link Komentarze (3) »
piątek, 10 lipca 2009

"Użytkownicy równań są niebezpieczni dla demokracji." Nie chcę tu robić bloga publicystycznego, ale ten absurd zasługuje na reklamę: Prof. Janusz A. Majcherek, filozof z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie opublikował w Gazecie Wyborczej zdumiewający artykuł Specjaliści i manipulatorzy.

Profesor postuluje, żeby wbrew współczesnym trendom uczyć dzieci właśnie mniej, a nie więcej nauk przyrodniczych i ścisłych. Jego argumenty rozweseliły mnie nad wyraz:

...wierzą oni naiwnie, że wiedza rodzi się z gromadzenia i uogólniania danych faktograficznych, a jej kluczowymi dziedzinami są nauki przyrodnicze i ścisłe. Stosownie do tych wyobrażeń polska szkoła maltretuje uczniów wtłaczaniem im do głów niezliczonej liczby faktów, a przedmioty przyrodnicze górują ilościowo i zakresowo w planach nauczania nad humanistycznymi. Czy to nie jest aby jedną z przyczyn, dla których absolwenci mają dosyć wieloletniego wkuwania matematyki, fizyki i biologii, więc gdy tylko mogą swobodnie wybierać profil własnego kształcenia w szkołach wyższych, garną się do filozofii, psychologii czy socjologii, których w obowiązkowej edukacji szkolnej im skąpiono?

Ten argument jestem w stanie prof. Majcherkowi wybaczyć, bo pewnie miał trudne dzieciństwo.

Mówię to zupełnie poważnie: Jak wielu z nas, był on uczony w szkole przez złych nauczycieli, którzy przekonali go, że nauki ścisłe i przyrodnicze polegają na "gromadzeniu faktów" i ich "wkuwaniu"! Mnie też szkoła starała się usilnie do tego przekonać. Szczególne miejsce w mej pamięci zajmuje pani od biologii, która kazała nam wkuwać klasyfikację rybich ogonów.

Prof. Majcherek pisze jednak dalej zabawniejsze rzeczy:

...Ludzie wykształceni i ukształtowani w profilach techniczno-inżynierskich są bardziej skłonni do przyjmowania i powielania schematów mentalno-światopoglądowych, podatni na techniki manipulacji i inżynierię społeczną.

Użytkownicy równań, wzorów, regułek i algorytmów mają inklinację do wyobrażania sobie także życia społecznego jako podlegającego koniecznym prawom, mechanizmom i technikom, co czyni ich - zdaniem Marthy Nussbaum - niebezpiecznymi dla demokracji oraz pluralistycznego, otwartego społeczeństwa wolnych obywateli. "Kształcenie nastawione na technikę i biznes produkuje ludzi, którzy są konformistyczni, pokorni wobec władzy i nie myślą krytycznie o propagandzie, którą im podsuwają politycy. Nie potrafią też zrozumieć cierpienia i uczuć ludzi, którzy się od nich różnią".(...)

Ludzie o wąskospecjalistycznym wykształceniu techniczno-inżynierskim często są istotnie bardziej podatni na polityczną agitację i ideologiczne sugestie, wykazując się ignorancją w rozpoznawaniu ich bałamutności.

No faktycznie, zwłaszcza trening w logicznym myśleniu powoduje konformizm i brak krytycyzmu... A już pitolenie o "zrozumieniu cierpienia i uczuć" - to jest właśnie ta demagogia, którą najczęściej w polityce się wykorzystuje, aby oszukać wyborców, biorąc ich pod włos (źle rozumianego) humanizmu.

A teraz uwaga - najlepsze:

A jak ujawnił na tych łamach już w zeszłym roku Piotr Cieśliński ("Gazeta" z 1 października 2008 r.), rynkowa kariera wyrafinowanych instrumentów finansowych, których upowszechnienie doprowadziło do kryzysu amerykańskiego systemu bankowego i w rezultacie do załamania gospodarki światowej, była dziełem fizyków i matematyków opracowujących skomplikowane modele funkcjonowania tych derywatów. Powinno to dodatkowo dać do myślenia zwolennikom zwiększania obecności w polskim systemie kształcenia przedmiotów ścisłych jako mających przyczynić się do podniesienia poziomu polskiej gospodarki.

Dr hab. Paweł F. Góra z Instytutu Fizyki UJ nie przebierając w słowach komentuje to tak:

1) "ujawnił" - znaczy, fizycy i matematycy spiskują na zgubę ludzkości i trzeba ich niecne spiski ujawniać.

2) "skomplikowane modele funkcjonowania derywatywów" to jest żywcem, żywcem język Żolnierza Wolności, który w czasach procesu KOR w stanie wojennym pisał o Onyszkiewiczu (cytuję z pamięci), że "na zlecenie swoich mocodawcow z KOR rozwiązywał równania różniczkowe najwyższych rzędów".

Nie specjalizuję się w inżynierii finansowej. Rozumiem, że jakieś tam metody wyceny opcji nie wypaliły. Nie wiem, czy dlatego, że twórcy tych modeli sami nie znali ograniczeń stosowalności swoich modeli (to byłoby dziwne, ale powiedzmy, że możliwe). Czy raczej dlatego, że metod tych zaczęli używać ludzie nie umiejący się nimi posługiwać. Jak by nie było - teza prof. Majcherka jest tak absurdalna, że można się turlać ze śmiechu:

Nie kształćmy specjalistów od przedmiotów ścisłych, bo mistyczna wiedza, którą posiądą, zniszczy świat!

Lepiej nie mieć w Polsce ekonomistów w ogóle, to nie będą wymyślać ZŁA.
(To zupełnie jak z zakazem czytania Biblii swego czasu...)

A teraz trzymajcie się: prof. Majcherek otrzymał w 2003 roku nagrodę Kisiela za "walkę z populizmem"!!!

---

P.S. Po pewnym czasie przyszło mi do głowy coś jeszcze:  Napisałam wyżej o nieszczęśliwym dzieciństwie prof. Majcherka. Źli nauczyciele przekazali mu fałszywy obraz nauk ścisłych i przyrodniczych. I nagle włos podniósł mi się na głowie - przecież teraz to prof. Majcherek kształci nauczycieli!!!

---

P.S. (13.7.2009) Internauta Kwik odnalazł tekst, który ostatecznie rujnuje złudzenia optymistów. Nie, prof. Majcherek nie posłużył się ironią! Nie zrobił sobie inteligentnego żartu! To są jego najprawdziwsze poglądy. Wygłaszał je już 11 lat temu.

11:28, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (46) »
poniedziałek, 06 lipca 2009

Germańska Nowa Medycyna to pomysł pewnego niemieckiego szarlatana, który namawia chorych na raka, by  zaprzestali leczenia. Na pewnym portalu reklamującym to oszustwo w Polsce pojawiła się jakiś czas temu informacja:

Kilka miesięcy temu dotarła do Polski tzw. Totalna Biologia. Fakt ten pozostałby do dzisiaj bez komentarza, gdyby nie opublikowany w 9. numerze magazynu „Wróżka” artykuł, sugerujący, że Totalna Biologia opiera się na odkryciu doktora Hamera. Pragnę podkreślić z całą stanowczością, że tak nie jest!

Czuję się w obowiązku ostrzec czytelników przed tym oszustwem. (...)

Te "nowe kierunki" to między innymi tzw. Meta-Medizin oraz powstała przed laty na zachodzie Totalna Biologia. Dr.Sabbah, jej „twórca”, uczestniczył swego czasu kilkakrotnie w seminariach z doktorem Hamerem, a po latach przeinaczył odkryte przez niego Biologiczne Prawa ...

Straszliwe błędy i herezje konkurentów Nowej Germańskiej Medycyny to między innymi nadużycia semantyczne, takie jak to:

Zamiast nazwy Ognisko Hamera = Hamerscher Herd używają nazwy Ognisko Dirka Hamera, które według nich jest również DHS-em. Co za zasadniczy błąd!

Ale żarty na bok. Wiecie dlaczego zwolennicy NGM tak zwalczają konkurencję? Tym odstępstwem wołającym o pomstę do nieba jest... porzucenie doktryny wymagającej od chorych przerwania chemioterapii:

Osobliwą rzeczą jest również fakt, że Totalna Biologia jest oficjalnie akceptowana przez przedstawicieli medycyny szkolnej... podczas gdy dr Hamer z powodu swojego odkrycia od lat jest zwalczany, ścigany i więziony. Dlaczego w takim razie wolno innym w oparciu o to odkrycie oficjalnie praktykować???

Wszystko jasne. Medycyna nie zabrania uprawiania dodatkowo guseł wokół chorych leczonych na nowotwór.  W wielu przypadkach mogą one chorego nawet podnieść na duchu i pośrednio wpłynąć na jego siły do walki z chorobą. Byle tylko nie przerywać właściwego leczenia!

„...Pacjentowi korzystającemu z jej (przyp. Marie-Ginette Rheault) konsultacji absolutnie nie wolno przerywać leczenia farmakologicznego. Chodzi o to, by podczas kolejnych spotkań on sam odkrył prawdziwą przyczynę swoich dolegliwości. Wtedy wychodzenie z choroby nabiera tempa. Często się zdarza, że pomyślne sesje TB powodują zwiększenie skuteczności chemioterapii, a więc wspomagają tradycyjne leczenie...”

To ostatnie zdanie dyskfalifikuje Totalną Biologię totalnie!

Coś podobnego nie wyjdzie NIGDY z ust doktora Hamera!!!

Takiej oceny nie znajdzie się również w jego tekstach.

Dr Hamer nigdy nie twierdził, że chemioterapia leczy, wręcz przeciwnie!

 

15:32, anuszka_ha3.agh.edu.pl , nonsens dla każdego
Link Komentarze (10) »
czwartek, 02 lipca 2009

Gazeta.pl zamieszcza artykuł z Polityki: "Fizykoterapia". Jak przystało na sezon ogórkowy, tekst wyciska łzy współczucia dla biednego bohatera. Już o nim pisałam, bo w mediach jego postać pojawia się regularnie. Biedny, biedny, nieszczęśliwy bohater jest mordercą. Skazanym w sumie na 37 lat więzienia.

Ciekawe, dlaczego aż tyle? Jedno jest pewne - w 1998 uciekł z więzienia i wlepiono mu dodatkowy wyrok. Ale za morderstwo dostawało się dawniej maksymalnie 25 lat. Czy za głupią ucieczkę Jan Kolano zasłużyłby na dodatkowe 12 lat? Niemożliwe. Musiał sobie nagrabić sporo więcej. I rzeczywiście, Rzeczpospolita podaje, że ucieczek było kilka, a podczas nich Jan Kolano handlował narkotykami. Oczywiście dziennikarzom podaje wersję, że "wziął cudzą winę na siebie".

Tymczasem współczująca pani redaktor Edyta Gietka opisuje przebieg morderstwa:

Tamtego dnia Kolano robił u szwagra na budowie, wypili we trzech litra, potem pojechał do tego kawalera naprawić pompę, bo poszły uszczelki. Naprawił i znów słuchał o świecie, popijając wino ze szlifowanego szkła. Ręczna robota. Ustawione pod światło robiły kolosalne wrażenie, jak światło załamywało się zjawiskowo. Po 28 latach, już jako fizyk, ocenia, że jego reakcja nie równała się akcji: przy pożegnaniu usłyszał trzask, to metalowa sprzączka od spodni tamtego mężczyzny uderzyła o podłogę, a oczy zrobiły mu się mgliste, oddech gorący. Udusił go rękami. Czy rzeczywiście ten człowiek się do niego przystawiał? A może to były alkoholowe omamy? To są wyższe rzeczy, Jaś nie jest kompetentny wypowiadać się. Jeszcze wrócił na drugi dzień po zapasy ze spiżarni. Skoro umarł, już mu się nie przyda, a siostrze i szwagrowi tak, bo mają małe dzieci.

Jakie to doprawdy wzruszające. Już zabijając człowieka Jan Kolano miał zadatki na fizyka! Zachwycał się załamaniem światła, a po latach analizował siły akcji i reakcji. W dodatku był dobrym człowiekiem - zabił, ale zadbał o małe dzieci szwagra. No i rzecz jasna miał wstrząsający powód do zabójstwa. Pani Edyta w stylu przedwojennych romansów dla kucharek opisuje, jak Jan Kolano o mało nie został zgwałcony przez kolegę... przy pożegnaniu. Nie bardzo to sobie wyobrażam, ale może ja się nie znam.

Jan Kolano nie tylko rewelacyjnie skutecznie przyciąga uwagę mediów. Musi mieć nad podziw rozwiniętą inteligencję emocjonalną, skoro potrafił wzruszyć swym losem kilku profesorów uniwersytetu, którzy wstawiali się za nim do władz. Nie mówiąc już o innych osobach, które dały się nabrać na pomoc biednemu więzionemu.

Artykuł jest tak sentymentalnie napisany, że idę o zakład: Jan Kolano miał wszystkie wzruszające koncepty od dawna w głowie i tylko podyktował je dziennikarce. Świadczą o tym fragmenty tekstu, gdzie pani redaktor przepisuje jak leci pseudonaukowy bełkot:

...dostał zgodę na komputer, żeby robić przestrzenne symulacje równań.

Jaś konstrukcję GPS ma w małym palcu. Otóż jego działanie wymaga precyzyjnego zastosowania mechaniki kwantowej i uwzględnienia teorii względności.

Mechanizm sztucznych mięśni oparł na działaniu pól magnetycznych, które cyfrowo sterują włóknami...

Lecz gwoździem programu jest współpraca z naukowcami. Nie myślcie sobie! "Prawdziwi naukowcy" zaprosili Jana Kolano na "prawdziwe naukowe sympozjum":

Janowi Kolano udzielono przepustki na prośbę naukowców. Chcą na Forum  Energetycznym we Wrocławiu przedyskutować w fachowym gronie to, co Kolano ma do  powiedzenia na temat zimnej fuzji.

Ten fachowy zjazd to Alternatywne Forum Energetyczne pod patronatem gazet: Nexus, Czwarty Wymiar i Crystal. Wśród uczestników sympozjum były takie osobistości jak Lucjan Łągiewka, wynalazca cudownego zderzaka.

Pozostaje jeszcze jedno pytanie...

Prof. Warczewski do Wysokiego Sądu: „Ostatnio Jan pogłębia temat zimnej fuzji. Zapytał mnie kilka dni temu o »współczynnik dyfuzji deuteru w palladzie«  i o »gradient gęstości deuteru w nim«. Chodzi tu o bardzo ważne pojęcia z  teorii zimnej fuzji, której zasadniczą ideą jest synteza jąder deuteru wewnątrz sieci krystalicznej palladu pod wpływem ciśnień tam panujących. Realizacja tych  planów, jak deklaruje Kolano, ma być rekompensatą za czyn sprzed 28 lat”.

Prof. Jerzy Warczewski z Uniwersytetu Śląskiego pisze o zimnej fuzji. Kilkakrotnie już ogłaszano sukces podobnych eksperymentów, a potem okazywało się, że nie da się ich powtórzyć. Prof. Warczewski zajmuje się fizyką kryształów i zapewne dlatego zainteresował go pomysł "syntezy jąder deuteru wewnątrz sieci krystalicznej palladu". Ale czy to ma sens? A już zwłaszcza, czy ma sens realizacja takiego projektu wspólnie z facetem siedzącym w więzieniu, który nie ma dostępu do literatury poza wykładami Feynmana? Przypuszczam, że wątpię.

Jan Kolano jest cynicznym oszustem, handlarzem narkotyków i mordercą, który znalazł sobie sposób na wzruszenie publiki, żeby wyjść na kolejną przepustkę. Może on i lubi fizykę (bez tego nie przeczytałby nawet wykładów Feynmana), ale to nie o to chodzi. Dziwię się tym wszystkim profesorom, że nie poznali się na jego pseudonaukowym bełkocie...

Edyta Gietka
10:10, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (71) »
środa, 01 lipca 2009

 

  1. Rozłóż gazetę, wyjmij stronę 11, wytnij kwadrat wokół krawędzi. Możesz go zafoliować, usztywnić, podkleić taśmą.

  2. Przyłóż kwadrat do brzucha, na wysokości pępka, kolorem do ciała.

  3. Przykładaj figurę 2 razy dziennie. Zacznij od 5 minut, stopniowo możesz wydłużać czas do 30 minut. Czas zależy od wrażliwości organizmu. Oceń, jaki jest najlepszy dla ciebie.

  4. Nie siadaj na kwadracie, bo możesz przeenergetyzować organizm. Nie noś go w kieszeni spodni, marynarki czy żakietu. Możesz go złożyć, nawet wielokrotnie, kolorem na zewnątrz, i nosić w torebce lub torbie.

  5. Kwadratu nie powinni stosować ludzie po przeszczepach i kobiety w ciąży. Nie wolno, stosując kwadrat, rezygnować z leków i wizyty u lekarza.

  6. Kwadrat dodaje sił witalnych fizycznych i psychicznych.

  7. Kwadrat zachowa w sobie energię do końca 2009 roku.

Nadesłane przez Przemo.

22:01, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (6) »
piątek, 26 czerwca 2009

Stały korespondent Młodego Fizyka, dr hab. Paweł F. Góra z Instytutu Fizyki UJ, napisał mi jakiś czas temu:

Przyszedł dziś do mnie spam - niejeden, ale ten akurat przedarł się przez automatyczną ochronę, a potem zwrócił moją uwagę, bo zamiast oferować mi różne sposoby usprawnienia mojego życia seksualnego, zapowiadał rewolucję w fizyce.

Przez ciekawość zajrzałem, licząc na czujność moich programów antywirusowych. Antywirusy nic nie wykryły, spam reklamuje stronę jakiegoś węgierskiego fizyka, który rozwiązał wszystkie problemy świata (i Wszechświata) przez wprowadzenie tak zwanej masy elektromagnetycznej.

Ot, kolejny poprawiacz fizyki, jakich wielu. Ale ciekawe, że do rozpowszechniania swoich światłych idei ucieka się do spamu, podszywając się pod American Physical Society i pod noblistów.

Rozbrajający jest też pomysł, żeby amerykański astrofizyk Philip Maurone miał węgierską skrzynkę emailową... Adres IP mówi, że spam został wysłany z biblioteki publicznej w Kiskunfélegyházie, niewielkim mieście w środkowych Węgrzech.

Trzy lata temu ta sama osoba podszywała się pod jakieś Society of Hungarian Reformer Physicists. Widać z czasem mierzy coraz wyżej. Pewnie następnie podszyje się pod sam Komitet Noblowski.

Return-path: philipmaurone@freemail.hu
Received: from thorin.kefo.hu ([193.224.222.22]) by mail.uj.edu.pl (Sun Java(tm) System Messaging Server 6.3-8.01 (built Dec 16 2008; 32bit)) with ESMTP id <0KJK00DF6Y483P50@mail.uj.edu.pl>; Wed, 13 May 2009 13:19:34 +0200 (CEST)
Received: from thorin.kefo.hu (localhost [127.0.0.1]) by thorin.kefo.hu (Postfix) with ESMTP id D0B2D56C01; Wed, 13 May 2009 13:22:39 +0200 (CEST)
Received: from psvkzene4 (proxy.psvkkiskoros.hu [193.224.94.140]) by thorin.kefo.hu (Postfix) with ESMTP id 3751C57176; Wed, 13 May 2009 13:21:28 +0200 (CEST)

Subject: Giant Revolution in the Physics Science
From: American Physical Society
Date: Wed, 13 May 2009 13:16:31 +0200
To: [dułuuuga lista adresów]

AMERICAN PHYSICAL SOCIETY

Sent by Philip Maurone, Villanova University; Bryan Penprase, Pomona College; Alan Dorsey, University of Florida; Matthew Moelter, California Polytechnic State University - San Luis Obispo; Adella Ahmidouch, North Carolina A&T State University; Harry Tom, University of California, Riverside, Bob Cahn, Lawrence Berkeley National Lab; Nick Hadley, University of Maryland; Sarah Eno, University of Maryland; Chip Brock, Michigan State University, in agreement with last year's Nobel Laureate men: Yoichiro Nambu, Makoto Kobayashi and Toshihide Maskawa.

Not necessaries more experiments, theories and models about the particle and atomic world, because now exists the very simple and real physics of these!

This is an exceptional and private notice from ten members of APS to all physicists in the world. Six months ago we heard about the paper of Prof. Gabor Fekete, who is a hungarian physicist. We were thoughtfully that the theories and models of the particle and atomic physics every were till now incorrects. The professor reinterprets the total known experimental results and uses solely the mathematical apparatus of dynamics and electrodynamics. With these he got back with eight numeral exactitude the values about every till now known experimental results. We state positively that her paper is the giant revolution of the physics science. We wish with this mail to suggest Prof. Gabor Fekete for Nobel Prize.

Because we know very well that this news not will be welcomed by everybody (we for this reason selected this way to your notice), therefore if you also think to nominate for Nobel Prize the author of the paper, then you are requested to exert pressure on The Royal Swedish Academy of Sciences, Stockholm, so that you do send an email to Prof. Ingmar Bergström and/or Prof. Per Carlson

The their other availablities:

The Royal Swedish Academy of Sciences
Box 50005, SE-104 05 Stockholm, SWEDEN

Phone: +46 8 673 95 00, Fax: +46 8 15 56 70

Please, forward this email with the original subject to your journalist and other acquaintances too! Thanks.

The article: THE REAL PARTICLE AND ATOMIC PHYSICS - INSTEAD OF THEORIES - WITH REINTERPRETATION OF THE KNOWN EXPERIMENTAL RESULTS AND CONFIRMED BY THE LAWS OF THE CLASSICAL PHYSICS.

www.physics1.tar.hu

We sent our notice to 70775 members of 6095 research labs, institutes, faculties and departments of physics, astronomy, mathematics and chemistry in 103 countries and merely in the United States 1015 universities and colleges.

00:28, anuszka_ha3.agh.edu.pl , nonsens dla konesera
Link Komentarze (3) »
piątek, 19 czerwca 2009

Dr Tomasz Kopyciuk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu napisał do mnie:

Chciałbym zgłosić do rubryki dziennikarstwo "naukowe" Iwonę Marciniak z "Głosu Koszalińskiego" za cykl artykułów o wróżkach wieszczących tsunami na Bałtyku.

Istotnie, już same tytuły przedstawiają sobą uroczą historię:

  • Nasze wybrzeże nawiedzi tsunami! Tak twierdzą wróżki

  • Tsunami na Bałtyku? Fachowcy mówią, że to możliwe!

  • Samorządy tsunami się nie boją i chcą wykorzystać je w celach promocyjnych. Wróżki ostrzegają przed huraganami i trąbami powietrznymi

  • Będzie tsunami w Kołobrzegu? Dzieci są przerażone! Prezydent Gromek i ksiądz uspokajają

  • Tsunami na Bałtyku? Bać się możemy tylko ludzkiej głupoty - stwierdza ksiądz

  • Tsunami na Bałtyku? Naukowcy twierdzą, że to możliwe i miało miejsce w przeszłości!

  • Czy będzie tsunami na Bałtyku? Obserwuj morze z gk24.pl

  • Dziś ma uderzyć tsunami! Samorządy bagatelizują ostrzeżenie wróżek. My, z pomocą kamer internetowych, przez cały dzień będziemy obserwować morze

  • W Kołobrzegu nie boją się przepowiedni wróżek. Tsunami ani widu, ani słychu (+ wideo)

  • Tsunami nie było, ale wróżka obstaje przy swoim. Miała kolejną wizję potwierdzającą pierwszą

  • Wróżki miały rację? Sejsmografy odnotowały w sobotę trzęsienie ziemi na Bałtyku!

Jak to pięknie można zrobić coś z niczego!

19:18, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (10) »
piątek, 12 czerwca 2009

Pręt energetyczny do ożywiania wody -
którego komory wypełnione są oryginalną informacyjną wodą Grandera. Stosowany jest do zmiany struktury wody i napojów w szklankach, filiżankach, średniej wielkości kuflach i dzbanach.

13:22, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Emoto i inteligentna woda
Link Komentarze (30) »
środa, 06 maja 2009

(Poza tematyką bloga, lecz ważne!)






Nie pobity rekord oglądalności
w dziejach polskiej telewizji

Program, który wpłynął na decyzje życiowe
tysięcy Polaków

...Wciąż uwięziony w archiwach TVP

  • Podpisz petycję o uwolnienie SONDY - w internecie

  • Podpisz petycję papierową na festiwalach nauki w Warszawie, Krakowie, Opolu, Gdańsku, Bielsku-Białej, Zielonej Górze.

    Petycja zostanie wręczona władzom TVP 29 września 2009, w 20. rocznicę tragicznej śmierci redaktorów Kurka i Kamińskiego, którzy prowadzili SONDĘ.
  • Dowiedz się więcej: sonda.astro4u.net
12:04, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (5) »
wtorek, 31 marca 2009

Akcja Gazety Wyborczej Szkoła Myślenia ma na celu nauczenie dzieci "myśleć jak naukowcy": "uważnej obserwacji, stawiania pytań, formułowania hipotez, planowania eksperymentu, analizowania wyników, wyciągania wniosków".

Pominęłam już nawet milczeniem pierwszy materiał, jaki pojawił się w ramach akcji. A był to wstępny test - "takimi zagadkami uczą w szkole myślenia" - który... no właśnie: był testem, czyli guzik miał wspólnego z myśleniem naukowym. W dodatku sprawdzał nie myślenie, a znajomość definicji.

Nie wchodziłam więcej na stronę akcji, żeby się nie denerwować. Ale dziś zaciekawił mnie link do zagadki Wywoływanie odcisków palców. Weszłam. Musiałam kilka razy przeczytać, żeby choć w przybliżeniu domyśleć się, o co chodzi.

Jeśli TO ma uczyć planowania eksperymentu, to ja czarno widzę przyszłość polskiej nauki za parę lat, gdy wychowankowie akcji dorosną!

Potrzebne

klej superglue, karton, żarówka w oprawce z kablem i wtyczką, szklanka gorącej wody (wrzątku), folia aluminiowa, taśma klejąca
, szklana próbka z odciskiem palca (może być małe lusterko)

Przebieg

- z folii aluminiowej uformuj małą miseczkę

- w kartonie wytnij otwór, w którym zamocujesz żarówkę
[Już myślałam, że chodzi o płaski kawałek kartonu...]

(żarówka będzie się świecić w środku!) [...a tu nie! Okazuje się, że chodzi o karton w sensie pudełko. Ścisłego wyrażania się toto nie uczy.]

- żarówkę oklej przezroczystą folią [Niech mi ktoś wyjaśni, po co. Żarówka z wtyczką, rozumiem, taka jak do zwykłej lampy. Więc folia chyba tylko po to, żeby zaczęła się palić lub przynajmniej topić. A przede wszystkim, dlaczego oblepiać folią przezroczystą? Poniżej będzie objaśnienie wyników doświadczenia, a zobaczycie o co chodzi. Ponadto przezroczystej folii w ogóle nie ma wymienionej w materiałach do doświadczenia, czyli niech żyje inteligentne planowanie eksperymentu.]

- po włożeniu próbki do kartonu, zamknij szczelnie karton

- do miseczki wyciśnij klej superglue

- miseczkę umieść na żarówce [Karton wciąż szczelnie zamknięty.]

- do kartonu włóż szklankę wrzątku [Karton nadal szczelnie zamknięty.]

- umieść w kartonie próbkę z odciskiem i zostaw ja tam na 10 minut. [To już rekord na miarę Davida Copperfielda: Do szczelnie zamkniętego kartonu włożyć próbkę, która już uprzednio została do niego włożona!]

Co się dzieje?

Zobacz odpowiedź...

Rozgrzany od żarówki klej zacznie parować, [I co ma z tym wspólnego folia owinięta wokół żarówki?? Niby że ma stabilizować miseczkę z klejem? Brak słowa wyjaśnienia. A przecież samą miseczkę można uformować tak, żeby się trzymała na żarówce. Dlaczego folia ma być przezroczysta? Jeśli na folii będzie leżeć miseczka, to tak czy tak się rozgrzeje, najwyżej wolniej. Aż zrobiłam doświadczenie z żarówką i teczką z grubego nieprzezroczystego plastiku. Bez przykładania do żarówki, od samego promieniowania podczerwonego plastik nagrzał się w kilka sekund, sprawdzałam od drugiej strony dłonią.]

a para ze szklanki z wodą spowoduje, że rozprowadzi się on po całym wnętrzu kartonu. [A bez pary wodnej nie rozprowadzi się?? Przecież klej potrafi śmierdzieć na cały pokój. Wyjaśnienie do dupy. Nie tłumaczy, po co ta para wodna. Ja dotąd nie wiem. Mogę się tylko domyślać, że pewnie parujący klej kondensuje na kropelkach wody, a te osiadają na szkle. Brawa za nauczanie analizowania wyników.]

Osiądzie między innymi na szkle z próbką i wywoła odciski palców. [A co to właściwie znaczy wywoła? No dobra, inteligentnie od początku domyślam się, że odciski staną się widoczne. Ale można by to opisać ściślej.]

Kiedy wyciągniemy próbkę, po wyschnięciu, możemy zdjąć odciski za pomocą taśmy klejącej. [Tylko po co? Jak będą na taśmie, to łatwo się zniszczą. Przykleić do kartki - nie będzie ich widać. Może do czarnej kartki? Dlaczego nie jest to wyjaśnione?]
Na stronie akcji Gazety wisi wielki baner z hasłem: "Szkoła myślenia rozgrzeje ci mózg". Faktycznie, nawet przegrzeje.
03:05, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 09 lutego 2009

Ani dziennikarstwo, ani naukowe.

Oto kandydaci:

1. Fakt leczy z soboty na niedzielę: Odpromiennik-energetyzator Faktu chroni przed "promieniowaniem infradźwiękowym".

2. Obalenie Einsteina: Wpadka rosyjskich agencji prasowych - konferencja prasowa zorganizowana dla pseudonaukowca.

3. Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb: news na stronie głównej gazeta.pl

4. Wykład Super Expressu o grawitacji na przykładzie biustu Kasi Figury

5. Jak zwykle wszystko przez naszych - Dziennik: "Wiemy, kto zniszczy świat. Machinę zagłady naprawią Polacy."

6. Znów przełożyli koniec świata: Dziennik o LHC

7. Za pięć lat koniec świata: Dziennik o "przebiegunowaniu"

8. Paradoks bliźniąt rozwiązany: Wpadka portalu onet.pl

9. Samobójczy zamach młotem na czarownice: Jak Gazeta Wyborcza gazeta.pl tępi zabobon

10. Więzień morderca buduje w celi elektrownię termojądrową: Metro

Wyniki sondy:


1. Fakt leczy z soboty na niedzielę

1. Fakt leczy z soboty na niedzielę1. Fakt leczy z soboty na niedzielę 21%
 
2. Obalenie Einsteina
2. Obalenie Einsteina2. Obalenie Einsteina 11%
 
3. Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb
3. Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb3. Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb 4%
 
4. Grawitacja na przykładzie biustu Kasi Figury
4. Grawitacja na przykładzie biustu Kasi Figury4. Grawitacja na przykładzie biustu Kasi Figury 9%
 
5. Jak zwykle wszystko przez naszych
5. Jak zwykle wszystko przez naszych5. Jak zwykle wszystko przez naszych 6%
 
6. Znów przełożyli koniec świata - LHC
6. Znów przełożyli koniec świata - LHC6. Znów przełożyli koniec świata - LHC 15%
 
7. Za pięć lat koniec świata - przebiegunowanie
7. Za pięć lat koniec świata - przebiegunowanie7. Za pięć lat koniec świata - przebiegunowanie 18%
 
8. Paradoks bliźniąt rozwiązany
8. Paradoks bliźniąt rozwiązany8. Paradoks bliźniąt rozwiązany 1%
 
9. Samobójczy zamach młotem na czarownice
9. Samobójczy zamach młotem na czarownice9. Samobójczy zamach młotem na czarownice 1%
 
10. Morderca buduje w celi elektrownię termojądrową
10. Morderca buduje w celi elektrownię termojądrową10. Morderca buduje w celi elektrownię termojądrową 13%
 
 
 wszystkich: 149
21:59, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (22) »

Znów jestem spóźniona, jeśli chodzi o newsy z Faktu. Przeczytałam o tym na blogu Pattern Recognition:

 

Odpromiennik-energetyzator
 

Już w sobotę tylko w Fakcie
Odpromiennik-energetyzator

Drodzy Czytelnicy. Specjalnie dla was mamy przygotowaną przez znakomitego radiestetę niespodziankę, która poprawi samopoczucie

Nad żyłą wodną, miejscem w głębi ziemi, przez które w specyficzny sposób przesącza się woda, powstaje zjonizowane dodatnio powietrze, a to zaburza układ cząsteczek wody w komórce ludzkiego ciała. Źle działają na nas infradźwięki, wibracje, niesłyszalne przez ucho dźwięki, które są skutkiem drgania wody. Niekorzystna dla ludzkiego organizmu energia potrafi docierać na piętra najwyższych nawet wieżowców. Mamy na to niedobre promieniowanie sposób.

(...)

Biało-czarna figura będzie emitować dobrą energię: energetyczne promieniowanie w kolorze białym, wypierając z przestrzeni energię złą.


odpromiennik Faktu

 

Po kupieniu w sobotę tego oto gadżetu, już w niedzielę wdzięczni czytelnicy zasypali redakcję listami.

Musiało to być w niedzielę, żeby gotowe były do druku na poniedziałek o pierwszej w nocy.

Odpromiennik działa!

Po tym, jak w sobotnim Fakcie opublikowaliśmy odpromiennik-energetyzator, z całej Polski docierały do nas sygnały od Czytelników, którym nasza figura pomogła uporać się ze zdrowotnymi dolegliwościami

(...)
Pan Sławomir Paszkiewicz (36 l.) z Bytomia kupił aż trzy gazety, bo potrzebował trzech odpromienników – do sypialni, żeby lepiej spać, pod komputer, by zneutralizować negatywne energie, jakie w ciągu dnia wytwarza jego monitor, oraz do kuchni. On też czuje się teraz dużo lepiej. Bóle głowy ustąpiły, a w nocy już nie przewraca się z boku na bok, tylko spokojnie śpi.

Nad tym artykułem musiało pracować wespół aż pięciu dziennikarzy: [MP, SAL, KB, WŁ, DG]

 

21:03, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (15) »
niedziela, 08 lutego 2009

Nasz czytelnik Tomek Jasinski pisze: "Szukając w internecie nawozu do zasilenia trawnika trafiłem na coś takiego."

Reklama cudownego nawozu Nano-Gro twierdzi: 

Woda nie stanowi jedynie sumy anionów OH i kationów H, ale tworzy również trójwymiarowe struktury (klastry) zbudowane z wiązań wodorowych dookoła każdej rozpuszczonej cząsteczki. Klastry te przenoszą informacje o związkach chemicznych zastosowanych w trakcie stopniowego rozpuszczania i stanowią sygnał dla odpowiednich genów.

Rzeczywiście, istnieje coś takiego jak wiązanie wodorowe. Jest ono stosunkowo słabe. Występuje nie tylko między cząsteczkami wody, ale też np. między segmentami łańcuchów białkowych (również DNA), odpowiadając za ich kształt przestrzenny (tzw. konformację). Autor tej reklamy musiał przeczytać Wikipedię - wiązania wodorowe? DNA?  - i poczuć, że gdzieś dzwoni, nie wiadomo tylko, w którym kościele...

Całkowicie wyssany z palca jest pomysł, że klastry cząsteczek wody obecne w butelce miałyby wchodzić w nienaruszonym stanie do żywych komórek i tam wpływać na ekspresję genów. Klastry wody trzymają się kupy dość słabo. Aby wejść do komórki, woda musi zostać przepompowana przez specjalne kanały w błonie komórkowej. Niemożliwe jest przygotować klastry wody wiele godzin wcześniej - ba, jeszcze je "zaprogramować", żeby coś robiły (niby jak?!) - i żeby ostały się po przepompowaniu do komórki i zareagowały z dokładnie określonym fragmentem DNA. To wszystko pseudo-naukowy bełkot.
nano-gro gupi wykres
Zwróćcie uwagę na ten wspaniały wykres dobroczynnego działania klastrów wody na roślinę! ;-) 

Lecz producenci cudownego nawozu idą dalej:
Ponieważ sama pamięć wody jest krótka, opracowana została technologia - AGRO NONOTECHNOLOGY™ - w której raz przekształcone (o zmienionej strukturze) klastry wody umieszczane są w „osłonkach” - nośnikach Nano-Gro® (takich jak alkohol lub inne podobne ciecze lub substancje stałe rozpuszczalne w wodzie).
"Tak przypuszczałem, nawet zwykła woda może cierpieć na sklerozę, co na to homeopaci?" - Komentuje nasz czytelnik. 
 
Więcej o prawdzie i mitach związanych ze strukturą wody można przeczytać tutaj.
14:09, anuszka_ha3.agh.edu.pl , nonsens dla każdego
Link Komentarze (14) »
sobota, 31 stycznia 2009

Z przyjemnością donoszę, że moją notkę o pseudouczonym Bazijewie rozpropagował portal Alert24:

Alert24 o Bazijewie

23:06, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (8) »
piątek, 30 stycznia 2009

Dwie największe agencje prasowe w Rosji dały się nabrać pseudouczonemu, który twierdzi, że obalił teorię Einsteina. Interfax zorganizował konferencję prasową, a RIA Nowosti sfilmowała. 

Co najmniej dwie wielkie rosyjskie agencje prasowe dały się nabrać pseudouczonemu Dżabraiłowi Bazijewowi. Interfax zorganizował mu konferencję prasową, a RIA Nowosti sfilmowała. Bazijew twierdzi, że obalił teorię Einsteina, a prędkość światła zależy od długości fali: czerwone jest 1.5 raza wolniejsze niż niebieskie. Różnice są tak wielkie, że gdyby efekt był prawdziwy, zauważyłby go już Fizeau w 1850 roku!

Są i polskie akcenty: U nas propagowaniem idei Bazijewa zajmuje się niejaki Waldemar Mordkowicz, chemik, absolwent Politechniki Wrocławskiej, bohater platformy blogowej Salon24. Na stałe mieszka w Kijowie. Sam pisze o sobie:

Wprawdzie, gdy dzisiaj dyskutowłem rano z Prof. Bazijewem różne kwestie, to on się śmiał, że już niedługo będę lepiej rozumiał tą teorię niż on sam, ale ja te słowa traktuję jak "komplement na wyrost".

Interfax natomiast pisze w artykule o Bazijewie:

Obalenie Einsteina

Grupa naukowców twierdzi, że drogą teoretyczną i doświadczalną udało się jejobalić teorię względności Einsteina i udowodnić bezsens uruchomienia Wielkiego Zderzacza Hadronów.

Moskwa, 27 stycznia. INTERFAX.RU - Grupa rosyjskich naukowców, złożona z fizyków, inżynierów i wynalazców ogłosiła, że drogą teoretyczną i doświadczalną udało im się obalić teorię względności Alberta Einsteina.
 
Lider grupy badawczej, członek akademii medyczno-technologicznej przy Moskiewskim Państwowym Uniwersytecie Technicznym im. Baumana (MGU), Dżabraił Charunowicz Bazijew, podał to do publicznej wiadomości we wtorek na konferencji prasowej w centralnym biurze agencji Interfax.
 
Według Bazijewa, w rezultacie jego prac teoretycznych, potwierdzonych następnie drogą eksperymentalną, "teoria względności Einsteina doznała śmiertelnego ciosu".
 
Autorzy badań twierdzą, że prędkość rozchodzenia się światła nie jest fundamentalną stałą  (2.99792458 * 10^8 m/s), jednakową dla wszystkich rodzajów promieniowania, jak przedstawia ją współczesna fizyka, lecz funkcją długości fali.
 
Eksperyment, przeprowadzony przez grupę Bazijewa w instytucie mechaniki MGU, polega na tym, że z wysokociśnieniowej lampy rtęciowej za pomocą filtrów zostały wydzielone wiązki promieni: niebieskie, zielone i czerwone. Zmierzone zostały prędkości ich rozchodzenia się.
 

Prędkości te okazały się różne. "Tak więc prędkość światła nigdy nie była stałą fundamentalną" - wnioskuje Bazijew. Wobec tego, cała szczególna teoria względności, która jest kamieniem węgielnym fizyki teoretycznej, "pruje się we wszystkich szwach" - stwierdza on. 

Przeprowadzony eksperyment jest  "absolutnie pewny", można go powtórzyć dowolną ilość razy, mówią autorzy. Mogę powtórzyć go przy każdej komisji"- obiecał badacz.


Otrzymane w trakcie eksperymentu wartości prędkości poszczególnych wiązek monochromatycznych, jak mówią autorzy, były różne: zarówno większe od znanej obecnie prędkości światła, jak i mniejsze od niej. Te rezultaty, twierdzi Bazijew, są w pełni zgodne z tymi, które były przez niego otrzymane wcześniej w trakcie badań teoretycznych i opublikowane w książce "Podstawy jedynej teorii fizyki" [Wydawnictwo "Pedagogika", Moskwa 1994]. Bazijew twierdzi, że w książce rozwikłał istotę stałej Plancka i przewidział nieznaną dotąd cząstkę, nazwaną przez autora "elektrino".

"Przede mną nikt nie wiedział, co przedstawia sobą elementarny atom - powiedział Bazijew na konferencji prasowej - Znakomity fizyk Rutherford zapostulował tak zwany planetarny model atomu, gdzie atom składa się z dodatniego jądra i obracających się wokół niego elektronów".

"Dziś jednak stało się całkiem oczywiste, że taka struktura nie istnieje" - podkreślił Bazijew. Według niego, atom składa się z elekronów i elektrina - dodatnio naładowanej cząstki, która ma stałą masę i ładunek. W składzie atomu elektrino stanowi 50% ładunku i 99.83% masy, uważa badacz.

Odkrycie elektrina czyni bezsensownym uruchomienie Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC), twierdzi Bazijew.

"W elementarnym atomie nie ma trzeciej cząstki, cząstki Higgsa. Szukanie jej jest bezcelowe" - stwierdził na konferencji prasowej.  "Niech oni lepiej sprawdzą te dane (wyniki eksperymentu samego Bazijewa - /IF/)." - dodał. Jednakże uruchomienie LHC nie spowoduje żadnych katastrof ani zniszczeń, uważa Bazijew. Odpowiadając na pytanie, czy będzie uruchomienie LHC, Bazijew powiedział: "Absolutnie bezpiecznie. Wypadków nie będzie."

 Odnosząc się do praktycznego wykorzystania swojej pracy, Bazijew zaznaczył, że jego odkrycie pozwala "wykorzystanie pola magnetycznego Ziemi", które jego zdaniem jest "niewyczerpanym źródłem energii."

Według niego, tą pracą już starali się zainteresować naukowców w znanych uniwersytetach Cambridge, Sorbona, Instytucie Maxa Plancka i w Rosyjskiej Akademii Nauk. Jednak naukowej dyskusji wokół pracy Bazijewa nie było, przyznaje sam uczony.

W Rosji czasopisma naukowe nie przyjmują jego prac do publikacji."Publikacje zwracano mi z uwagą - niezgodne ze współczesną wiedzą" - skarży się Bazijew. Ponadto, nie ma odzewu na jego pracę ze strony zagranicznych kolegów, chociaż, jak mówi uczony, jest pewne zainteresowanie tą dziedziną badań na Zachodzie."

 
News dzięki wiadomościom od pana Henryka Zajdla i dr. hab. Pawła F. Góry z Instytutu Fizyki UJ.
23:51, anuszka_ha3.agh.edu.pl , obalanie Einsteina
Link Komentarze (21) »
środa, 10 grudnia 2008

 


 

Dziś w Tygodniku Powszechnym historia opisana pierwotnie na blogu Będąc Młodym Fizykiem:

Patent hochsztaplera

Niezwykła sprawa docenta Buta, rosyjskiego naukowca-hochsztaplera, który na akademii medycznej wykonywał makabryczne eksperymenty.

W artykule nowe fakty! Potwierdzają one, że But rzeczywiście dokonywał swoich niesłychanych badań!

 

07:42, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Oberon i biorezonans
Link Komentarze (12) »
czwartek, 04 grudnia 2008

Nie o pseudonauce, lecz ważne:

 

Smutne zdarzenie, które wszyscy jakoś przeoczyli...

 

SONDA

 

17 listopada 2008 zmarł Tomasz Pyć, dziennikarz telewizyjny, współtwórca Sondy - najlepszego w dziejach produktu Telewizji Polskiej. Dowiedziałam się o tym dopiero wczoraj. Jak to się stało, że nikt tego nie zauważył? Pan Tomasz przecież nie tylko współtworzył Sondę: Po kilkunastu latach zapomnienia - przywrócił jej drugie życie! 

 Czytajcie więcej na blogu Świat: Jak to działa?

 

 

13:22, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (3) »
środa, 19 listopada 2008

Nasz stały korespondent, dr hab. Paweł F. Góra z UJ, napisał dziś: "Daj to do Młodego, proszęproszęproszęproszę."

 

Słyszałaś o promieniowaniu elektromagnetycznym zrobionym z metalu?
Historia jest taka:

Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb

Gazeta Wyborcza powołuje się na ten serwis: www.textually.org, gdzie jest piękny smaczek:
the metal in your mouth interferes with your cell phone's electro-magnetic radiation - which is made of similar material.

textually.org daje link do oryginalnego artykułu. Artykuł jest BARDZO badziewny. Piszą i o MRI, i o telefonach, metodologia jest niejasna, eksperyment, wedle mojej oceny, źle zaprojektowany, o żadnej ślepiej próbie nie ma mowy, zresztą opisany z błędami, tak, że w co najmniej jednym miejscu trzeba się domyślać, co poeta miał na myśli ("students who served as controls, sham exposed to
microwave radiation").
Próbka liczyła siedem (siedem) osób, grupa kontrolna tyleż, same kobiety (to dane z tekstu, dane z tabeli są inne).
Autorzy (9 osób, jeśli dobrze liczę) są z kilku uczelni z Iranu, artykuł opublikowany w piśmie pakistańskim, które nie podaje nawet nazwiska naczelnego redaktora i które - czy kogoś to dziwi? - nie jest na liście filadelfijskiej.

Stąd można pobrać bardziej czytelną wersje artykułu.

I takie coś trafia na stronę główną portalu GW i straszy ludzi!
Nie mam nic przeciwko Irańczykom, ale przeciwko histerycznemu dziennikarstwu naukowemu" mam wiele. A, jeszcze drobiazg: IIRC, wbrew temu co pisze GW, metaliczna rtęć *nie* jest toksyczna. Toksyczne są pary rtęci (wdychane) i sole rtęci (połykane).
P.S. Tekst był przez krótki czas na stronie głównej gazeta.pl. Potem zniknął. "Może ktoś w redakcji portalu się opamiętał. A może jakiś sponsor postraszył" - pisze Paweł.  Pobyt na stronie głównej był krótki, ale wystarczający,  za to nominować tekst na pierwsze miejsce w rankingu "dziennikarstwa" "naukowego". A myślałam, że biust Kasi Figury (dotychczasowy laureat) jest nie do pokonania. Skandal, jeżeli portal związany z największą gazetą w Polsce i uważający się za opiniotwórczy robi wielkiego newsa naukowego z publikacji w piśmie nie znajdującej się nawet na liście filadelfijskiej.

 

 
16:24, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (11) »
piątek, 07 listopada 2008

Jeden znajomy mojego brata podobno sprzedaje liczby do lotto. Wysyłasz drogaśnego smsa, a dostajesz unikalny, gwarantowany i starannie wyselekcjonowany ciąg cyferek. Z okazji ostatniej kumulacji, nasz czytelnik - pan Wojciech Szczęsny - przesłał mi coś podobnego: 

Co prawda nie dotyczy to fizyki,a raczej rachunku prawdopodobieństwa, ale na Wirtualnej Polsce w dziale Tech, można przeczytać "artykuł" będący raczej reklamą programów do generowania liczb w Lotto.
W tekście tym możemy przeczytać takie fragmenty:

Przedstawiamy wam kilka programów, które może nie zagwarantują wam w 100%, że wygracie, jednak mogą znacząco podnieść szanse stania się milionerem.

Przykładowo 6 kolejnych liczb np 1,2,3,4,5,6 jeszcze nigdy w swojej historii nie zostały wylosowane w żadnej ze 120 gier lotto na całym świecie. Jeżeli od lat 50-tych w historii wszystkich losowań taka sekwencja nie wystąpiła to jest bardzo mało prawdopodobne, aby to się stało w tym tygodniu.
Polecam cały artykuł. Jest tam więcej kwiatków, np. jakiś bełkot o wykryciu falowego zachowania liczb.
 
23:19, anuszka_ha3.agh.edu.pl , nonsens dla każdego
Link Komentarze (16) »
poniedziałek, 03 listopada 2008

Niespodzianka!

W najbliższym numerze Tygodnika Powszechnego ukaże się mój artykuł o kilku uroczych nonsensach z Młodego Fizyka.

(W internecie we wtorek wieczorem, na papierze - we środę.)

Dziękuję wszystkim Czytelnikom za podsyłanie pomysłów! Dzięki Wam Młody Fizyk żyje. Również ten artykuł nie mógłby powstać bez Was.

 

A oto artykuł (całość w wydaniu papierowym, a w internecie - za tydzień):

Doktorat z telepatii

 

20:18, anuszka_ha3.agh.edu.pl
Link Komentarze (4) »
środa, 29 października 2008

Wy tam tropicie jakichś niszowych maniaków od inteligentnej wody, a "Super Express" czytają miliony ludzi...

- pisze dr Anna Droba z Zakładu Biofizyki SGGW.

Niestety, Z Czuba mnie ubiegło. Ale tak czy inaczej sprawę warto nagłośnić. Super Express porusza ambitny temat grawitacji:

...Ludzie nie mogą się oderwać od planety, Księżyc krąży wokół Ziemi, a inne planety wokół Słońca. Nie dziwi więc, że biust pani Katarzyny [Figury] nie wygrał w tej nierównej walce i jest coraz bliżej ziemi. Atut, z którego znana była aktorka, niestety jak całe ludzkie ciało jest poddany działaniu tej bezlitosnej siły.  

Grawitacja. To zjawisko występuje wtedy, gdy ciało większe przyciąga ciała o mniejszej masie. Nie byłoby to możliwe bez przyspieszenia ziemskiego, czyli siły grawitacyjnej, która wynosi 9.81m/s2.  Bez grawitacji przedmioty swobodnie krążyłyby w przestrzeni.

W ten sposób, w warunkach bezlitosnej i dramatycznej konkurencji, na czoło naszego rankingu "dziennikarstwa" "naukowego" wybija się Super Express. (Patrz zakładka z prawej.)

12:14, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (8) »
czwartek, 23 października 2008

"Wiemy, kto zniszczy świat. Machinę zagłady naprawią Polacy. Już wiadomo, kto uruchomi zderzacz hadronów, który może zniszczyć świat. Do zagłady mogą przyłożyć ręce polscy inżynierowie. Do Genewy pojedzie ekipa fizyków z krakowskiego oddziału Polskiej Akademii Nauk. Inżynierowie mają naprawić połączenie między elektromagnesami."

Tak pisze Dziennik, od zawsze przodujący w naszych rankingach "dziennikarstwa" "naukowego" (patrz kolumna z prawej).  Niniejszym na prowadzenie wybił się red. Andrzej Mężyński. Newsa zawdzięczam zawsze czujnemu stałemu korespondentowi Młodego Fizyka, dr hab. Pawłowi Górze.

21:45, anuszka_ha3.agh.edu.pl , "dziennikarstwo" "naukowe"
Link Komentarze (1) »
sobota, 04 października 2008

Znów o radionice? 

Radionika to nauka dająca podstawy teoretyczne praktykowanym już od dawna dziedzinom takim jak radiestezja, telepatia a nawet astrologia.

- pisze autor strony radionikus.republika.pl.

Jest uprawiana już od lat 30-tych XX wieku. Jednak dopiero ostatnie osiągnięcia fizyki, matematyki, informatyki, psychologii i biologii spowodowały rozwój tej dziedziny. Przełomu dokonał Alan Sokal, profesor fizyki w New York University. Dwa lata temu w czasopiśmie naukowym Social Text zamieścił artykuł o hermeneutyce kwantowej grawitacji. Patrz: Świat Nauki, maj 1998, strona 17.

Alan Sokal! Skądś znamy to nazwisko. ;-)

Tak, właśnie naukowcy uprawiający te dziedziny coraz częściej skłaniają się do zaskakujących wniosków. Niestety wnioski te są dla nich tak szokujące. że nie chcą ich publicznie przedstawić. Dzieje się tak dlatego, że nie potrafią oni na badane zagadnienia spojrzeć odpowiednio szeroko. Dopiero radionika potrafi zebrać, uwypuklić i uogólnić najnowsze odkrycia. Nie chcemy ich ukrywać przed wszystkimi, którym mogą one pomóc. Nie możemy ukrywać pewnych wniosków i osiągnięć. Chcemy działać dla dobra ludzkości, a nie chronić przed nią najciekawsze i cenne odkrycia.

 

Podstawowym zjawiskiem jakie stoi u podstaw rozważań teoretycznych, o jakich będziemy tutaj mówić, to:

Laserowo Indukowany Paramagnetyzm Antyprotonowy

Zaintrygowany czytelnik przechodzi więc do następnej strony:

Zanim dokładnie wyjasnimy na czym polega

Laserowo Indukowany Paramagnetyzm Antyprotonowy

zapraszamy do wspólnej nauki. Mamy nadzieję, że w jej trakcie wiele pojeć stanie się jasnych! Gwarantujemy, że omawiane zjawisko przedstawiamy dokaładnie i z róznych punktów widzenia. Powiemy wszystko co warto wiedzieć o radiestezji

I tu podlinkowana jest cała kolekcja artykułów dr. Przemysława Kiszkowskiego, prawdziwego autora strony. Fizyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, zainteresowany niegdyś zjawiskiem radiestezji, poświęcił jej lata badań. W wyniku doszedł do wniosku, że radiestezja nie działa!

 

Zabawna podpucha, gdyby nie jedna obsuwa. Wszystko byłoby fajnie i już chciałam zakwalifikować ten wpis do kategorii "naukowcy o pseudonauce", ale -

Na samym dole stronicy autor podaje linki do dzieł... swojego instytutowego kolegi, prof. Jacyny-Onyszkiewicza (obecnie przesuniętych pod ten adres). Tego samego, który udowadnia Trójcę Świętą.

Nikt nie jest doskonały.

17:49, anuszka_ha3.agh.edu.pl , nonsens dla każdego
Link Komentarze (5) »
niedziela, 21 września 2008
Radionika, to możliwość skanowania i informowania pól morfogenetycznych. Wszystko w otaczającym nas świecie posiada takie pola, są to zarówno przedmioty, rośliny jak i zwierzęta. Każde pole zawiera kompletną informację o otaczanym przedmiocie i utrzymuje kontakt ze wszystkimi polami tego samego rodzaju. Pola morfogenetyczne (wg Ruperta Sheldrake’a) są fenomenem elektromagnetycznym i można je zmieniać poprzez elektromagnetyczne drgania.

- Głosi artykuł na stronie pani Heleny Czarnojan, pracującej w Niemczech uzdrowicielki. Jej firma oferuje "Quantec - radioniczny system komputerowy".

· Quantec® jest najnowocześniejszym i najczęściej sprzedawanym radionicznym systemem komputerowym na świecie. Wykorzystuje on nową technologię diody z białym szumem.
· Generator (sercem jest dioda z białym szumem) skanuje pola biologiczne w ciągu kilku minut.
· Wynik przebiegu generatora jest terapeutyczną propozycją, gotową do radionicznego nadawania.

Ja nic nie mam do dziwnych metod leczniczych (póki nie szkodzą lub nie każą np. rezygnować z terapii raka). Siła sugestii jest przecież ogromna. W badaniach klinicznych placebo ma niezerową skuteczność, a w niektórych chorobach - neurologicznych - czytałam, że dochodzącą nawet do 70%. No więc do placebo nic nie mam, ale ta dioda z białym szumem mnie rozczuliła...

Dokumentacja techniczna urządzenia mówi nam, jak ono działa:

Środki ukazujące się na stronie terapeutycznej można wybrać w dwojaki sposób:
• Poprzez generator, który automatycznie skanuje pole biologiczne i na zasadzie simile
porównuje z Informacjami zawartymi w bazach danych.
• Poprzez własny wybór z baz danych wg przez siebie stosowanej metody: np. testowanie,
kinezjologia itd.

Software zawiera 5 baz danych:
• Afirmacje
• Obciążania
• Homeopatyczne zwierciadło duszy
• Sabotaż
• Porada dla przedsięwzięcia (działalność gospodarcza)
Obecnie dysponujemy ponad 200 bazami danych.

Po ustaleniu terapii, odpowiednie informacje "wysyła się na diodę", tak że ta zostaje zaprogramowana do "naświetlania" pacjenta w odpowiedni sposób i w wyznaczonych odstępach czasu. Proszę zwrócić uwagę, że prócz działania leczniczego, dioda może być zaprogramowana na sabotaż! Nie ma to jak komuś podłożyć taką złowrogą diodę - kury przestaną się nieść, a krowa nie da mleka...

10:57, anuszka_ha3.agh.edu.pl , nonsens dla każdego
Link Komentarze (32) »
czwartek, 04 września 2008

Pod starym wpisem o odkryciu przez pana Emoto inteligencji wody - pojawił się komentarz:

Te idiotyzmy sa prezentowane na wykladach przez prof. zw. dr hab. czł. koresp. PAN Czesława Cempla. Oczywiscie uczelnia (Politechnika Poznanska) przymyka oko na te "drobne" odchyly Szanownego Pana Profesora....

Patrzę - rzeczywiście!

Prof. Cempel jest kierownikiem Zakładu Wibroakustyki i Bio-Dynamiki Systemów na Politechnice Poznańskiej. W skrypcie "Teoria i inżynieria systemów" (rozdział 6, str. 5) prof. Cempel pisze:

Sugestopedię i muzykopedię wykorzystują z powodzeniem nie tylko obecnie lekarze (np. [Mozar teffect], [Tomatis effect]), ale znacznie wcześniej wielkie organizacje wywiadowcze do różnych celów; np. nauka języka w dwa tygodnie, przypominanie kodów dostępu broni atomowej dla wyższej kadry wojskowych z problemami alkoholizmu, itp.,. Najnowsze japońskie badania dr M. Emoto nad wpływem rodzaju muzyki na strukturę krystaliczna wody nie pozostawiają tu cienia wątpliwości, fani muzyki heavy metals (i podobnej) nie powinni tam zaglądać jeśli chcą mieć dobre samopoczucie [Emoto04], a nie powinni jej słuchać jeśli chcą mieć chłonny i elastyczny umysł.

W odnośnikach podaje książkę M. Emoto Woda, obraz energii życia, wydaną przez wydawnictwo Medium...

Wygląda na to, że idee Emoto są nadspodziewanie popularne na polskich uczelniach technicznych: Politechnika Szczecińska, Politechnika Warszawska, Politechnika Gdańska a teraz jeszcze - Politechnika Poznańska.

Ciekawe, czy reforma nauki poradzi sobie z inteligentną wodą?

09:23, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Emoto i inteligentna woda
Link Komentarze (25) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Zakładki:
Gwiazdy "dziennikarstwa" "naukowego"
Prawdziwi fizycy
Prawdziwi dziennikarze naukowi
Inne nasze projekty
Nasz rosyjski odpowiednik
Czytają nas
Niekoniecznie nonsensy
O mnie
Polecamy
Polecamy bramkę sms
Tagi
Zmiana statystyk...
We wrześniu 2009:
8165 użytkowników
9536 wizyt
17330 odsłon