Nonsensy z nauki polskiej i zagranicznej

Pola torsyjne

środa, 12 września 2007
Odkrycie drobne, ale wesołe:
Dałam kiedyś notkę o gotowcu ze sciaga.pl - wypracowaniu niby o Einsteinie. Obok Einsteina i teorii względności występuje tam Szypow i jego "teoria" pól torsyjnych. Dzieci sobie takie rzeczy ściągały na referaty z fizyki do szkoły. Cóż jeszcze mogłam zrobić? Pośród entuzjastycznych uczniowskich komentarzy pod wypracowaniem pozostawiłam swój, w którym zmieszałam wypracowanie z błotem. Przedstawiłam się zresztą z imienia, nazwiska i miejsca pracy, w razie jakby ktoś chciał mnie o coś spytać. Komentarz był sobie tam przez parę miesięcy - sprawdzałam! Aż tu ostatnio - znikł.

Wiadomo, nowy rok szkolny, młodzież łaknie wiedzy. Nie można jej rzucać kłód pod nogi. A jeszcze nie daj Boże sciaga.pl straciłaby zyski z reklam, gdyby się wydało, że nie wszystkie ich gotowce są jedynie słuszne.
00:49, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 21 maja 2007
Nie żeby nasz blog stał się serwisem poświęconym wyłącznie polom torsyjnym, ale... one same się nam narzucają na każdym kroku! Kariera tej idei jest wprost zdumiewająca. Jak to mówią, strach otworzyć lodówkę.

Strach? Nie! Trwoga! - to dobre słowo na określenie uczuć, które mogą ogarnąć czytelnika naszych dzisiejszych doniesień. Dr hab. Paweł F. Góra z UJ pisze:

W serwisie www.sciaga.pl skąd licealiści mogą, hm, ściągać różne prace, sam Gennadij Szypow wystepuje w artykule o Einsteinie, ba, odnieść można wrażenie, że Szypow jest od Einsteina ważniejszy, bo zrobił to, co się Einsteinowi nie udało.

Słyszałam już o nauczycielach fizyki, którzy przepytują na oceny z życiorysów sławnych fizyków. Obecnie doszliśmy do "referatów z fizyki" z życiorysów hochsztaplerów. Skoro taki materiał zaistniał na portalu ściągawkowym, to znaczy, że jest na niego zapotrzebowanie. Ilu uczniów dostało już szóstkę z fizyki za nadprogramową wiedzę? Oto komentarze uczniów pod tekstem:
  • Praca jest ok nie ma glupich bledow!!!!

  • Praca luxik dzieki temu mam 5 z fizyki thnx dla autora i serio praca zmusza do przemyśleń. Jeszcze raz thnx dla autora

  • Miło, że jest tego aż tyle. Wydaje mi się, że wystarczy na plakat z matmy =) pozdrawiam

  • Praca spoko wydaje sie ze wszystko jest i o alberci i o teori a i jeszcze o tej pruzni mam nadzieje ze bedzie zato tylko leprza ocenka.Jeszcze raz gratuluje pracy :)

  • MMM dzieki za jego biografie, troche za bardzo szczegolowa jak dla mnie, ale ja sobie obetne. Potrzerbowalam czegos oddzielonego pod wzgledem fizycznym i historyczny. NA pewno mi sie przyda:P

  • ta praca jest swietna...znajduje sie tu w sumie wszystko co trzeba....dziekas za systko i narQa
Sprawdziliśmy w googlach, że referat o Szypowie rozmnożył się: jest również tu, a także stał się artykułem w internetowym periodyku Puls Polonii.

Lecz polska edukacja postąpiła jeszcze o krok dalej - i jest to zaprawdę krok w przepaść. Pewien uczeń z Bochni pisze na forum Serwisu Fizycznego Omikron:

Czy ktoś z was słyszał o rewolucyjnej teori próżni Iwanowicza Szypowa?
Pobobno mają urządzenia, które współczynnik sprawności mają na poziomie 300-400%. Np. mają grzejnik, który pobierając 1kW energii elektrycznej daje 4kW energii cieplnej. Na niektórych portalach można znaleźć jak oni to robią. Dokończył to czego nie udało się Einsteinowi. Odkryli cząstki poruszające się miliard razy szybciej od prędkości światła.
Proszę napisać co kto wie o tej teorii.

(P.S. nie usuwajcie tego topicu, bo mam zadanie z fizy o tej teorii próżni)





Szanowni uczniowie i nauczyciele! Specjalnie na wasz użytek podaję zestaw linków, pod którymi demaskowaliśmy Szypowa i jego pseudoteorie:
To tylko trzy najważniejsze. O Szypowie i jego współpracownikach pisaliśmy więcej. Zapraszam do przejrzenia całego bloga.

08:44, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 14 maja 2007
Pola torsyjne mogą wszystko!

Lek. med. Wadim Iwanow, Rosjanin z Częstochowy, specjalista akupunktury i terapii manualnej, wprowadził na rynek polski serię preparatów parafarmaceutycznych Imowin. Cena opakowania w sklepie internetowym: 90 zł.

Techonologia produkcji leku przedstawiona jest barwnie na stronie firmowej:

Baza sprzętowa

W CENTRUM JUVENTA zostały opracowane oryginalne torsyjne, energoinformacyjne generatory (patent Nr 12519). Przy ich tworzeniu wykorzystano łączoną zasadę generacji pól torsyjnych za pomocą specjalnych topologicznych układów, pobudzanych zmiennymi polami elektrycznymi o wysokim napięciu. Opracowany schemat daje możliwość generacji wystarczająco potężnych (na poziomie biologicznego współdziałania ze strukturami mózgu) pól torsyjnych oraz modulowania ich dobranym informacyjnym oddziaływaniem, podawanym na wejściu generatora. Informacja wejściowa może być wczytana z nośnika fizycznego lub z jego kopii, natomiast sygnał torsyjny na wejściu generatora przekazywany jest na nośnik - SUPLEMENT DIETY "IMOWIN", który po obróbce nabywa zadane mu właściwości lecznicze.


Baza informacyjna

Diagnozowanie stanu pacjenta i dobór oddziaływań leczniczych przebiega za pomocą metod energoinformacyjnych. W celu ich realizacji w CENTRUM JUVENTA stworzono archiwa wektorów parametrów pól i stanu fizycznego ludzkiego organizmu, jak i archiwa matryc docelowych oddziaływań informacyjnych, między innymi:

  • określono wektor dominujący parametrów przebiegu czynności życiowych ludzkiego organizmu,

  • podwektor, który opisuje defekty pola energoinformacyjnego oraz podwektor opisujący potencjał czynności życiowych człowieka,

  • ustalono optymalne wartości dominujących parametrów dla różnych grup wiekowych - dzieci, młodzieży i ludzi w podeszłym wieku,

  • stworzono okazały, ciągle uzupełniany i udoskonalany zbiór docelowych matryc informacyjnych do tworzenia energoinformacyjnych, wejściowych oddziaływań, posiadających największy wpływ na czynności życiowe ludzkiego organizmu.
Ale to jeszcze nie wszystko...

Wedle mojej wiedzy, Imowin nie trafił (jeszcze?) do aptek. Aż szkoda.

Preparat stanowić ma istne panaceum. Jak podaje producent, składa się głównie z wyciągu z szałwii i melisy, jest więc w zasadzie nieszkodliwy... chociaż...


  • Zalecany przy chorobach onkologicznych i w profilaktyce chorób nowotworowych.

  • Zalecany przy zakażeniu tryprem, jak również dla profilaktyki [:-))))) ROTFL! - przypisek mój].

  • Zalecany przy syfilisie, jak również dla profilaktyki [j.w.].

  • Zalecany przy AIDS [o! a tu się powstrzymali...].

  • Zalecany przy upośledzeniu umysłowym (debilizm, imbecylizm ).

  • Zalecany dla odmłodzenia.


21:38, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 19 marca 2007
Sensacyjna wiadomość: Firma związana z Łągiewką nawiązała współpracę z rosyjską firmą ze stajni Akimowa. Co więcej, współpraca skończyła się wykantowaniem strony polskiej przez stronę rosyjską...

Polskie przedsiębiorstwo Macrodynamix zajmuje się badaniem i wdrażaniem zderzaka Łągiewki - tajemniczego urządzenia rzekomo likwidującego siłę bezwładności. Macrodynamix nawiązał współpracę z rosyjską firmą Akoil, która produkuje równie tajemnicze wirowe generatory ciepła. Rosyjscy uczeni z komisji do spraw walki z fałszerstwami w nauce wskazują na bliskie związki producentów tych generatorów z pseudonaukowcem Anatolijem Akimowem - genialnym oszustem, który naciągnął na grube miliardy rządy Rosji i kilku innych państw oraz szereg firm prywatnych.

Fantastyczne właściwości zarówno zderzaka Łągiewki jak i wirowych generatorów ciepła zostały już dawno zdemaskowane przez poważnych naukowców jako wyssane z palca.

Współpraca polskiego przedsiębiorstwa pseudonaukowego z podobnym przedsiębiorstwem rosyjskim zakończyła się źle. Strona rosyjska oszukała stronę polską, sprzedając jej generator wirowy niezgodny z zamówieniem, dostarczony z opóźnieniem, oraz dodatkowo zardzewiały. Na koniec - zaraz po podłączeniu generator spalił się.

Do opisanych wydarzeń doszło w styczniu 2007. Firma Akoil do dziś nie odpowiada na reklamacje Polaków. Na swej stronie www Macrodynamix całą współpracę podsumowuje z żałością:

Targają nami sprzeczne uczucia. Z jednej strony poznaliśmy uroczych ludzi, pełnych inwencji i za pomocą wdrażanych wynalazków chęci niesienia pomocy innym, godząc to z interesem. Z drugiej strony napotykamy na niesolidne zachowanie i jawne lekceważenie, w zamian za wyrób, naszym zdaniem nie wart zapłaconych pieniędzy.
Nie wiemy co o tym myśleć.
00:12, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (45) »
poniedziałek, 12 marca 2007
"Niekonwencjonalne" technologie poszukiwań ropy naftowej to pomysł nienowy. Te firmowane przez Akimowa doczekały się wzmianki w Nature. Pewne wcześniejsze oszustwo przypomina zaś New Scientist.

Dostęp do Nature (418(6894) 2002, 118) jest tylko dla subskrybentów, dlatego przytaczam tłumaczenie fragmentu:

Poszukiwacze ropy korzystają z przepowiedni tajemniczych cząstek

Firma wiertnicza pracująca w Wielkiej Brytanii planuje poszukiwania czarnego złota poprzez wykrywanie emisji pewnych cząstek subatomowych. Niestety plan ma defekt: według fizyków owe cząstki nie istnieją.

Technology Investment and Exploration, firma zarejestrowana na wyspie Guernsey, dostała od Departamentu Handlu i Przemysłu zielone światło dla rozpoczęcia poszukiwań ropy w trzech lokalizacjach w Anglii i Walii. Firma zamierza w tych miejscach monitorować emisję "mikroleptonów" - małych członków rodziny leptonów - które rzekomo są wydzielane przez podziemne złoża ropy.

Jednakże mikroleptonów brakuje w podręcznikach fizyki. "Nie ma dowodu ich istnienia" - mówi Martin Perl [Nobel 1995 za odkrycie leptonów tau], fizyk z Uniwersytetu Stanforda, gdzie według przedstawicieli firmy opracowano teorię, która stoi za ich technologią - od czego jednak Perl się odcina. Cząstki te były jednak obiektem badań rosyjskich w latach 80., a poszukiwacze ropy nie są pierwszymi, ktorzy im uwierzyli. "Z internetu można dowiedzieć się, że pewne filozofie New Age i uzdrawiacze korzystają z idei mikroleptonów. - mówi Perl - Zdaje się, że głupota ludzka nie ma granic."

Znalazłam również inny komentarz do sprawy:

Robin Marshall, specjalista od fizyki cząstek z Uniwersytetu Manchester odkrył że technologia mikroleptonowa opiera się na pracy rosyjskiego fizyka Anatolija Ochatrina, zamieszczonej w piśmie Dokłady z 1989 roku. "Musiał być szalony, pijany, albo zaślepiony - mówi Marshal - Umieścił kilkukilogramowy wirujący stożek ołowiu przed kamerą otworkową i twierdził, że sfotorgafował "poświatę" otaczającą stożek, która została spowodowana przez mikroleptony". (...) Licencja na lądową eksplorację złóż jest zawsze cennym punktem w CV firmy.

Strona firmy już nie istnieje, ale w pamięci googla pozostały jej resztki.

Z kolei New Scientist cytuje list od czytelnika - pracownika Obserwatorium Genewskiego - który przypomina, że:

Wasz raport o poszukiwaniu ropy za pomocą "detektorów mikroleptonowych" wygląda na remake afery "samolotów węszących".

W istocie sprawa sięga jeszcze roku 1976. Dwóch "inwestorów" przekonało zarząd koncernu Elf, że opracowali urządzenie zdolne do wykrywania pól naftowych przy użyciu czegoś takiego jak "skierowane neutrony". Pole naftowe zostało nawet "wykryte", lecz wiercenia nie wydobyły ani kropli ropy. Oszustwo wykryto w 1979, ale ujawniono publicznie dopiero w 1985, po audycie. Koszty całej afery poszły w miliardy franków, a skandal obszernie referowały francuskie media.

Interesująca jest duża liczba paraleli z przypadkiem brytyjskim: Kierownictwo nie słuchające specjalistów (młodszy pracownik techniczny Elfa został nawet wyrzucony z pracy za wyrażanie wątpliwości); używanie tajemniczych cząstek elementarnych - nie istniejących "mikroleptonów" i "pamięci neutronów"; używanie samolotów do wykrywania pól naftowych; wreszcie - zezwolenia na wiercenia przyznane przez władze.


08:23, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (4) »
środa, 07 marca 2007
Świeże informacje z rosyjskiego tygodnika "Ogoniok" dowodzą, że Akimow i jego wspólnicy są wciąż aktywni. W ostatnich latach prowadzili interesy z rządami dwóch państw Unii Europejskiej. Szanowni Rodacy! Miejmy się na baczności, bo może wkrótce Akimow zapuka i do naszych drzwi... Co wtedy zrobi polski rząd? Strach się bać...


"Ogoniok" nr 1-2 2007 (1-14.1.2007)
Jelena Żurawliowa

Gorąca piątka afer paranaukowych, które wstrząsnęły światem

[wersja angielska]

Już od 8 lat istnieje w naszym kraju Komisja do spraw Walki z Pseudonauką i Fałszerstwami w Badaniach Naukowych, powołana z inicjatywy prezydium Rosyjskiej Akademii Nauk. Jednakże - pomimo wszystkich wysiłków akademików, pseudouczonych wcale nie ubywa. Miniony rok okazał się pod tym względem wręcz szczególnie urodzajny. Specjalnie dla "Ogońka" członek Komisji, akademik Jewgienij Aleksandrow sporządził ranking najbardziej skandalicznych "osiągnięć".


1. Wirowe generatory ciepła [znane też pod angielską nazwą: "vortex thermal generators"]

Mit

Palma pierwszeństwa przysługuje "torsjonistom". Po raz pierwszy świat dowiedział się o ich działalności jeszcze w 1991 roku, gdy z inicjatywy Akazemii Nauk ZSRR odbyło się specjalne śledztwo, w toku którego wyszło na jaw, że szereg radzieckich ministerstw straciło 500 milionów rubli na pseudo- a wręcz anty-naukowe prace nad polem spinorowym (lub torsyjnym, lub też mikroleptonowym). Po tych wydarzeniach jedni torsjoniści przeszli do podziemia, a inni obrócili swoje spojrzenie na zagranicę. Na przykład, kilka lat temu pewna firma mająca rosyjskie korzenie otrzymała od rządu brytyjskiego licencję na poszukiwanie ropy naftowej w rolniczych rejonach Anglii przy pomocy "najnowszych technologii mikroleptonowych".

Śledzące sprawę czasopismo Physics World doszło do wniosku, że za pomocą taniej brytyjskiej licencji aferzyści zamierzali sprzedawać "innowacyjną technologię" krajom Trzeciego Świata. I rzeczywiście, później rosyjscy "królowie poszukiwań naftowych" pojawili się w Australii [tak w tekście ;) - przyp. red. Młodego Fizyka].

Inna znów firma, zawarłszy umowę z urzędnikami bułgarskimi, próbowała zachęcić to państwo do zakupu "wirowych generatorów ciepła". W listopadzie 2006 roku, jak podała bułgarska dziennikarka Wieliana Christowa, Bałkany odwiedził guru pól torsyjnych Anatolij Akimow, który postanowił zaprezentować publiczności swoją nową "technologię szóstej generacji" - pewien aparat służący do "wczesnej diagnostyki chorób autoimmunologicznych".

Rzeczywistość

Najbardziej interesujące w tej historii jest, że żadne "pola torsyjne" w ogóle nie istnieją w przyrodzie. Eksperymenty dowodzą, że sprawność całego tego "generatora wirowego" jest niższa niż zwykłego domowego grzejnika wody, lecz jego cena jest nieporównywalnie wyższa - bo ok. 5 tysięcy dolarów.

Akademik Aleksandrow dzieli się swymi wrażeniami: "Jedynym - za to bezspornym - osiągnięciem torsjonistów jest stworzenie "systemu odpałów", który polega na tym, że urzędnik państwowy przepuszczający wniosek o finansowanie "badań" otrzymywał procent od przydzielonej kwoty. Na tych zasadach jeszcze w czasach sowieckich urzędnicy od nauki byli gotowi sfinansować każdy, nawet najbardziej niedorzeczny projekt. Nie mówiąc już o epoce dzikiego kapitalizmu."

2. Broń psychotroniczna

Mit

W październiku 2006 generał-major Federalnej Służby Ochrony Rosji Borys Ratnikow wystąpił w prasie z sensacyjną informacją o astralnych bitwach, które przeprowadzali rosyjscy czekiści z z potencjalnym przeciwnikiem. O magicznej praktyce dawnych kapłanów, wyprowadzonej przez specsłużby na poziom nauki. O potężnej broni psychotronicznej, pozwalającej nie tylko oddziaływać na psychikę ludzi, ale też czytać w ich myślach. [Naoglądał się Straży Nocnej? - przyp. red. Młodego Fizyka] Tak, w szczególności, nasze dzielne specsłużby "podłączyły się do podświadomości pani sekretarz stanu USA Madeleine Albright", w której wykryły "patologiczną nienawiść do Słowian".

Rzeczywistość

"Generał-major Ratnikow opisuje tę część historii torsjonistów, która zahacza o interesy wywiadu - stwierdza akademik Aleksandrow - Jeszcze w czasach sowieckich w tych kręgach były bardzo popularne baśnie o wszechmocnych "generatorach psychotronicznych", mających jakoby wpływ na psychikę człowieka. W rzeczywistości generatory te były zwykłymi makietami. Ale funkcjonariuszy KGB zwiodło to, że naiwnie uwierzyli w telepatię - przecież nie ma lepszej pokusy dla wywiadu. Tymczasem, do dziś nie ma ani jednego eksperymentalnego potwierdzenia telepatii i innych zjawisk paranormalnych. Ponad dziesięć lat temu znany amerykański iluzjonista James Randi zorganizował fundację, która obiecuje wypłacić milion dolarów każdemu, kto przedstawi jej komisji jakikolwiek "cud". Potężni telepaci wciąż są oczekiwanie pod ardesem www.randi.org. Pracownicy fundacji oferują kandydatom zaproszenie i opłacenie wizy.

 

3. Energia alternatywna

 

Mit

Ofiarą własnej niekompetencji padł też zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołaj Spasskij, który w kwietniu 2006 roku, podczas spotkania Grupy G-8, oznajmił, że zbliża się "przełom w energetyce". Do przełomowych kierunków zaliczały się jego zdaniem "kontrolowana synteza termojądrowa, energia wodorowa i energia próżniowa".

Rzeczywistość

"Z całej "listy Spasskiego" mniej lub bardziej realna jest tylko energetyka oparta na wodorze - mówi Jewgienij Aleksandrow - Sam wodór jako taki nie jest źródłem energii, lecz jej nośnikiem. W tej roli ma szereg przewag nad inymi rodzajami paliw chemicznych. Jednak jego użytkowanie i produkcja (znów z ropy naftowej i węgla!) nastręcza wiele problemów technologicznych, które są jeszcze dalekie od rozwiązania." Kontrolowanie reakcji termojądrowych jest w zasadzie też w pełni realne, ale otrzymywanie z nich energii stanie się opłacalne nie wcześniej niż w 2050 roku. Jak dotychczas projekty syntezy termojądrowej opierały się na reakcji deuteru i trytu, mającej niski próg inicjacji i zachodzącej przy wybuchu bomby wodorowej.

Początek 2006 roku odznaczył się sporym szumem wokół projektu wydobycia helu-3 na Księżycu, anonsowanego przez szefa RKK Energia Nikołaja Sewastianowego. "Eksperci przeliczyli nawet, że na pokrycie rocznych wydatków energetycznych całej ludzkości wystarczy przetransportować z Księżyca jakieś 100 ton helu-3. Co prawda, do tego potrzeba skruszyć księżycowy regolit na przestrzeni 23 tysięcy kilometrów kwadratowych (!) i na głębokość 10 metrów, aby wydobyć z niego hel. Pozostaje przeliczyć, ile ekwipunku należy dostarczyć na Księżyc, nie zapominając przy tym że przesłanie na Księżyc tony ładunku kosztuje miliard dolarów. To już nie pseudonauka, a próba obrabowania budżetu państwa i to w gargantuicznej skali!" - śmieje się akademik Aleksandrow.

Lecz nawet ten projekt wieku blednie w obliczu próby wydobywania energii z... próżni. Informacje o tym pojawiają się w mediach z podziwu godną regularnością. Liczba grup, które produkują takie perpetuum mobile, mnoży się w oczach. Ich sprzedawcy wspominają o hipotezie o istnieniu "ciemnej" lub "próżniowej" energii, która jakoby prowadzi do szybszego rozszerzania się Wszechświata. Prawda jest taka, że ani astrofizycy, ani specjaliści od fizyki wysokich energii nigdy nie twierdzili, że ta "ciemna" energia może być wydobywana.


4. Antygrawitacja

 

Mit

Z kolei dyrektor firmy NTC Intrafizyka Władimir Nikitin dotarł do samego prezydenta Federacji Rosyjskiej - dokładniej, do jednego z jego doradców, który przedstawił jego materiały do recenzji w Rosyjskiej Akademii Nauk. Akademicy przeczytali i popłakali się. Punktem wyjścia do części praktycznej projektu była Zunifikowana Teoria Pola, nad której stworzeniem już od 50 lat biedzą się najtęższe umysły ludzkości. "Wszystkie te wzory nie mają żadnego sensu, grają tylko rolę imitacji tekstu naukowego - akademik Aleksandrow ledwie powstrzymuje wybuch słusznego gniewu - Za to jakie otwierają się perspektywy! Superbroń, super-pojemne akumulatory, telekomunikacja nowego typu i nawet środki transportu o napędzie antygrawitacyjnym!" Fantaści nerwowo wyczekiwali, paląc papierosa na korytarzu.

Rzeczywistość

Podstawą wszystkich tych cudów techniki okazały się tzw. "K-chwytliwe źródła energii". Autorzy twierdzą, że w pierścieniowej komorze prąd zainicjuje reakcje jądrowe, a otrzymana energia może być spożytkowana na usunięcie odpadów radioaktywnych lub substancji toksycznych. "Żadnych ocen prawdopodobieństwa zajścia reakcji, tym bardziej z wydzieleniem energii, w projekcie nie ma - zauważa akademik Aleksandrow - Brak również porównania z innymi projektami usuwania radioaktywnych odpadów i substancji trujących, co jest ogólnoświatową praktyką. Ale w danym przypadku mamy do czynienia nie z nauką, lecz z fantastyką - dla której nie istnieją żadne reguły."

Zaproponowano też, aby użyć tegoż samego pierścieniowego pojemnika jako elektronowo-dynamicznego akumulatora o pojemności 7 miliardów gigadżuli. Tak wstrząsający rezultat ma być osiągnięty za pomocą wirującego pierścienia elektronów, utrzymywanego przez zmienne pole elektromagnetyczne. Cóż, współczesna fizyka zgromadziła już ogromne doświadczenie w konstruowaniu takich układów, które co prawda wymagają wiele ekergii, ale wcale jej nie przechowują. Jednak podobne drobiazgi wcale nie smuciły autorów badań. Nawiasem mówiąc, prawdziwą sensacją powinna stać się "broń elektromagnetyczna do unicestwiania szybko poruszających się celów kosmicznych". Jako dodatkowy bonus - autorzy zwracają uwagę, że urządzenie nie posiada lufy, nie ma odrzutu przy strzelaniu i nie potrzebuje amunicji, choć "wyrzuca grudę elektronów o masie do 90 kg" (?!). Cóż, w obliczu tego faktu wydaje się już zrozumiałe samo przez się, że pojemniki pierścieniowe mogą wytwarzać także i antygrawitację, co umożliwia "stworzenie zasadniczo nowych środków transportu - takich jak pojazdy kosmitów".


5. Latający talerz

Mit

Latający talerz jest w ogóle złotym snem rosyjskich konstruktorów lotniczych. Któż nie obiecywał zbudować w najbliższym czasie tego cichego i ekologicznego środka transportu, odznaczającego się dużą prędkością i łatwością manewru? W tym roku na firmamencie przemysłu ufologicznego zabłysł Instytut Naukowo-Badawczy Systemów Kosmicznych. Dyrektor instytutu Walerij Mieńszykow twierdzi, że jako podstawę projektu przyjęto... szkice konstrukcyjne latającego talerza Trzeciej Rzeszy. Nie wchodzi w szczegóły zasad działania innowacyjnego napędu, zauważa tylko, że "talerz może rozpędzić się do nieskończoności".

Rzeczywistość

"Niech lepiej przesiądą się na miotłę" - radzi akademik Aleksandrow. - A co? Dobry transport, opisany w wielu źródłach, wytrzymał próbę czasu, a przede wszystkim - nie przeczy zasadom fizyki, w odróżnieniu od latających talerzy. Bo jakież niezwykłe właściwości UFO obiecują nam oni odtworzyć? Nieograniczenie wielkie przyspieszenie (oczywiście niemożliwe, bo zgodnie z prawami Newtona potrzeba na to nieskończonej siły napędu), możliwość przekroczenia prędkości światła i przy tym stania się niewidzialnym (niezgodnie z teorią względności Einsteina), "ruch bez bezwładności" (narusza zasadę zachowania pędu).

00:32, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 05 marca 2007
Polscy uczeni prowadzą całkiem świeże badania nad zastosowaniem zjawisk "odkrytych" przez Emoto oraz spółkę Akimow & Szypow. W październikowym numerze periodyku "Technika chłodnicza i klimatyzacyjna" z 2006 roku znajdujemy artykuł "Zagadkowe fale torsyjne a oszczędności w chłodnictwie", autorstwa Henryka Pacochy oraz dr. inż. Waldemara Targańskiego.

Dr inż. Waldemar Targański jest pracownikiem Politechniki Gdańskiej, ostatnio zresztą odznaczonym przez swą uczelnię za wyróżniającą działalność dydaktyczną.

Henryk Pacocha jest szefem firmy PPHU TORST, już od 1990 roku zajmującej się zastosowaniami pól torsyjnych w różnych dziedzinach gospodarki i przemysłu.

Jeśli chodzi o ich wspólny artykuł, to warto przejrzeć zwłaszcza odnośniki do literatury:

[1] Ray E.: Teoria próżni jest naukowym dowodem na istnienie Boga?Gwiazdy mówią”, 1999, nr 51.

[2] Akimov A., Tarasenko V.: Models of polarized states of the physical vacuum and torsion fields, Sov Phys. J., March 1992.

[3] Figura M.: Fala jest polem – rozmowy o fizyce. Wywiad z fizykiem rosyjskim, Gennadijem Szypowem. „Czwarty Wymiar” 2004, nr 2, 3, 4, 5.

[4] Bagrov V. et al.: Possible manifestations of the torsion field. Sov. Phys. J., March 1992.

[5] Emoto M.: Woda – obraz energii życia. Wydawnictwo Medium, 2004.

[6] http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/duch/maseruemoto.html

[7] Filin S.: Niezwykłe własności zwykłej wody. „Technika Chłodnicza i Klimatyzacyjna”, 2005, nr 8.

[8] DeSabbata V., Gasperini M.: Torsion production by electromagnetic fields. Lett. Nuovo Cimento, March 1981,vol. 30, nr 12.

[9] “Człowiek, Kosmos i Kanon Piękna”, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 1994.

[10] Akimov A., Shipov G.: Torsion fields and experimental manifestation. Proc. Internat. Conf. on New Ideas in Natural Sciences, St. Petersburg, June 1996.

[11] Ickiewicz J.: Energia jako podstawa aktywności inżynierskiej (zrównoważone systemy energetyczne). Zeszyty Naukowe Politechniki Białostockiej, 2003.

[12] http://www.torst.pl

Koniecznie należy też obejrzeć strony www firmy TORST, gdzie:


Wydaje się, że pola torsyjne to również w Polsce doskonały biznes.

01:28, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 12 lutego 2007
Badaniem pól torsyjnych zajmowali się w Polsce również dr inż. A. Szelmanowski oraz dr inż. M. Witoś z Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych. Opublikowali pracę Możliwości optoelektronicznej detekcji promieniowania elektrotorsyjnego wytwarzanego za pomocą generatora Akimowa. Wyniki zostały zaprezentowane w 2002 roku na VII Konferencji Naukowej Czujniki Optoelektroniczne i Elektroniczne organizowanej przez Politechnikę Rzeszowską.

Pewne źródła twierdzą, że Szypow poprzez tychże lotników próbował nawiązać współpracę naukową z Łągiewką...
13:00, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (1) »
wtorek, 06 lutego 2007
Osiągnięcia Szypowa i Akimowa zabłądziły również do Polski. Grupa naukowców z Akademii Medycznej w Poznaniu przeprowadziła serię badań nad wpływem pól torsyjnych na pewien typ białych krwinek. Profesor F. Jaroszyk opatentował nawet "urządzenie terapeutyczne" do naświetlania organizmów ludzi i zwierząt falami torsyjnymi - patent WYN: (21) 370099, (22) 15-09-2004 .

Balneologia Polska 1/ 2006

WPŁYW FAL TORSYJNYCH PRAWOSKRĘTNYCH NA WYBUCH ODDECHOWY GRANULOCYTÓW OBOJĘTNOCHŁONNYCH

HONORATA NAWROCKA (1), BARBARA PONIEDZIAŁEK(2), FELIKS JAROSZYK(1), KRZYSZTOF WIKTOROWICZ(2)
1 z Katedry Biofizyki Akademii Medycznej w Poznaniu, Kierownik Katedry: prof. zw. dr hab. F. Jaroszyk
2 z Katedry Biologii i Ochrony Środowiska Akademii Medycznej w Poznaniu, Kierownik Katedry: prof. dr hab. K. Wiktorowicz

Streszczenie
Zbadano wpływ fal torsyjnych prawoskrętnych (FTP) na pozamitochondrialny metabolizm tlenowy granulocytów (PTMG) obojętnochłonnych w stanie in vitro. Poddano również obserwacji zależność wielkości PTMG od odległości aplikatora fal torsyjnych w stosunku do badanych próbek krwi.
Do badań użyto krew stanowiącą materiał po rutynowych badaniach laboratoryjnych. Pole torsyjne (FTP) generowane było przez specjalny generator fal torsyjnych. Do oceny wybuchu oddechowego użyto DCFH-DA (dwuoctan 2'7' ć dichlorofluorescyny). Jako substancję aktywującą wykorzystano PMA (12-myristynian, 13-octan forbólu). Pomiaru fluorescencji dokonano techniką cytometrii przepływowej.
Różnica w wielkości wybuchu oddechowego w próbkach poddanych i niepoddanych działaniu FTP była istotna statystycznie przy odległości aplikatora 6,5 cm od próbek z krwią.
Wpływ pola torsyjnego prawoskrętnego objawiał się zwiększeniem produkcji reaktywnych form tlenu (ROS) przez granulocyty stymulowane PMA. Wpływ ten zaobserwowano jedynie przy odległości 6,5 cm, co sugeruje przyjęcie tezy "dwustożkowości" fal torsyjnych wytwarzanych w generatorze.

 

WPŁYW FAL TORSYJNYCH LEWOSKRĘTNYCH NA WYBUCH ODDECHOWY GRANULOCYTÓW OBOJĘTNOCHŁONNYCH

HONORATA NAWROCKA1, BARBARA PONIEDZIAŁEK2, FELIKS JAROSZYK1, KRZYSZTOF WiKTOROWICZ2
1 z Katedry Biofizyki Akademii Medycznej w Poznaniu Kierownik Katedry: prof. zw. dr hab. F. Jaroszyk
2 z Katedry Biologii i Ochrony Środowiska Akademii Medycznej w Poznaniu Kierownik Katedry: prof. dr hab. K. Wiktorowicz

Streszczenie
Badano wpływ fal torsyjnych lewoskrętnych (FTL) na pozamitochondrialny metabolizm tlenowy granulocytów (PMTG) obojętnochłonnych w stanie in vitro. Poddano również obserwacji zależność wielkości PMTG od odległości aplikatora fal torsyjnych w stosunku do badanych próbek krwi.
Do badań użyto krew stanowiącą materiał po rutynowych badaniach laboratoryjnych. Pole torsyjne (FTL) generowane było przez specjalny aplikator zwany też generatorem torsyjnym lewoskrętnym. Do oceny wybuchu oddechowego użyto DCFH-DA. Jako substancję aktywującą zastosowano PMA. Pomiaru fluorescencji dokonano techniką cytometrii przepływowej.
Różnica w wielkości wybuchu oddechowego w próbkach poddanych i niepoddanych działaniu FTL była istotna statystycznie tylko przy odległości aplikatora 12,5 cm od próbek z krwią.
Wpływ FTL sprowadzał się do zmniejszenia produkcji reaktywnych form tlenu (ROS) przez granulocyty niestymulowane PMA. Wpływ ten zaobserwowano jedynie przy odległości 12,5 cm, co sugeruje przyjęcie tezy "dwustożkowości" fal torsyjnych wytwarzanych w generatorze fal torsyjnych lewoskrętnych.


17:48, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (6) »
niedziela, 04 lutego 2007
W 1998 roku prezydium Rosyjskiej Akademii Nauk ustanowiło Komisję do Spraw Walki z Pseudonauką. Wydawać by się mogło, że powoływanie specjalnych instytucji do walki z zabobonem to w dzisiejszych czasach zbytnia gorliwość. Okazuje się jednak, że jest inaczej - kwestia pseudonauki silnie splata się z interesami państwa rosyjskiego.

Świadczy o tym raport z działalności Komisji, przedstawiony na posiedzeniu prezydium Rosyjskiej Akademii Nauk w dniu 27 maja 2003 roku. Autorem raportu jest Eduard P. Krugliakow. Dokument jest długi, niemniej bardzo ciekawy i zasługuje na przeczytanie w całości. Poniżej jednak przytoczę tylko fragmenty związane z działalnością Giennadija I. Szypowa.

Na początku raportu znajduje się wzmianka - którą też warto przytoczyć w tym kontekście - o "medycynie kwantowej", która, jak wspomnieliśmy, leży w obszarze zainteresowań badawczych Mariny A. Łobowej, wiernej towarzyszki Szypowa.

Komu zależy na wpędzeniu kraju w średniowiecze? Łatwo manipulować ludźmi nie umiejącymi myśleć krytycznie, nie zaznajomionymi z logiką. Jeśli nauka będzie hamowana (a w takim przypadku również i edukacja dozna uszczerbku), to zacznie się złoty wiek choćby dla biznesmenów zarabiających na sprzedaży kompletnie absurdalnych "przyrządów" potrafiących leczyć do 350(!) różnorodnych chorób - i dla skorumpowanych urzędników podtrzymujących przestępczy biznes.

Już dziś sytuacja na rynku urządzeń medycznych wygląda zupełnie nienormalnie. Nachalnie reklamowane są urządzenia medycyny kwantowej (...). Interesujące, że te "urządzenia" posiadają licencje Ministerstwa Zdrowia Rosji lub naczelnego lekarza kraju, tak że nieszczęśni chorzy ludzie są rabowani w majestacie prawa.

Gwoździem minionego sezonu został generator neutrin do leczenia nowotworów w dowolnym stadium. Autor tego "cuda" produkuje neutrina przy przechodzeniu fali akustycznej przez próżnię. Nawet dzieci w szkole powinny wiedzieć, że fala dźwiękowa przez próżnię w żaden sposób przejść nie może, lecz autor tej bredni, mieniący się profesorem, twardo obstaje przy swoim. (...) Po tym, jak bezwstydnie niektóre z tych urządzeń rozchodzą się po różnych regionach kraju, można oszacować rozmiary korupcji wysokich urzędników w służbie zdrowia.

Już tutaj wspomniano o korupcji jako zagrożeniu dla prawidłowego funkcjonowania państwa. Jest to jednak zaledwie łagodna przygrywka. Powróćmy w tym momencie do Szypowa. Jego silniki antygrawitacyjne opierają się na technologii "pól torsyjnych". Z raportu dowiadujemy się, że za Szypowem i jego pracami stoi ktoś jeszcze - niejaki Anatolij E. Akimow.

Spróbujmy wskazać na główne "punkty wzrostu" pseudonauki w naszym kraju. Przede wszystkim pozwolę sobie zacytować wyjątek z dokumentu, który 15 lat temu znalazł się na biurku szefa rządu ZSRR:

"Pozostawanie w tyle w dziedzinie teorii i praktyki pól spinorowych może mieć nieodwracalne skutki w takich dziedzinach obronności jak: metody i środki niezawodnego wykrywania broni strategicznej przeciwnika (międzykontynentalne rakiety balistyczne, nuklearne łodzie podwodne, samoloty itp.); zdalne, bezkontaktowe niszczenie broni strategicznej przeciwnika; ukryta, odporna na zniszczenie komunikacja z obiektami w kosmosie, na ziemi, pod ziemią, pod wodą; mobilne wyposażenie działające na zasadzie sterowania grawitacją; psychofizyczne i medyko-biologiczne oddziaływanie na wojska i ludność cywilną itp."

Łatwo sobie wyobrazić, co powinien poczuć premier. Mowa była o broni przewyższającej swą siłą broń jądrową. Nie dasz pieniędzy - będziesz miał "nieodwracalne skutki". Środki zostały przyznane - 500 milionów rubli. A przecież można było odmówić. Wystarczyłoby jedynie przeprowadzić ekspertyzę kwalifikacyjną.

Jedyna w swoim rodzaju ekspertyza została przeprowadzona w 1991 roku, gdy członek-korespondent Akademii Nauk ZSRR (dziś akademik) E. B. Aleksandrow z trybuny Zgromadzenia Ogólnego Akademii Nauk ZSRR zdemaskował aferę z polami torsyjnymi (do tego czasu pola spinorowe przeobraziły się w pola torsyjne). Po dyskusji na forum Wydziału Fizyki Ogólnej i Astronomii Akademii Nauk ZSRR oraz apelu do komitetu Rady Najwyższej ZSRR, ten ostatni przyjął uchwałę "O karygodnej praktyce finansowania badań pseudonaukowych ze źródeł państwowych". Zaraz potem Centrum Technologii Niekonwencjonalnych - założone przy Państwowym Komitecie Nauki i Techniki ZSRR dla realizacji "programu torsyjnego" - zostało rozwiązane. Dyrektor Centrum, A. E. Akimow - ojciec chrzestny całej tej afery - został zwolniony.

Wkrótce Akimow zorganizował małe przedsięwzięcie o szumnej nazwie "Międzynarodowy Instytut Fizyki Teoretycznej i Stosowanej" przy Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych. Od tego momentu "afera torsyjna" rośnie i roztacza coraz szersze kręgi. W latach 1992-1995 Akimow w niepojęty sposób otrzymuje finansowanie od Ministerstwa Nauki. W latach 1996-1997 Ministerstwo Obrony finansowało prace Akimowa nad mitycznymi torsyjnymi liniami telekomunikacyjnymi. Możliwe, że finansowanie trwało i dalej, lecz to już trudno stwierdzić: prace były utajnione. Sam w sobie fakt, że prawie 10 lat prowadzi się tajne prace nad nieznanym nauce światowej piątym typem oddziaływań, o którym wie tylko garstka wtajemniczonych, wygląda groteskowo i może mieć tylko jedno rozsądne wyjaśnienie: korupcja.

Interesujące, że dziś pan Akimow niepomny już jest swoich obietnic o superbroni torsyjnej. Obecnie jest mowa o unikalnych pokojowych technologiach torsyjnych. I tu od czasu do czasu bywa przyłapywany na kłamstwie. W 1996 roku na przykład oświadczył:

"Pierwszy latający talerz będzie wkrótce testowany w Naukowym Towarzystwie Produkcyjnym "Energia" [dziś: Korporacja Kosmiczno-Rakietowa "Energia"]. Zasada napędu pojazdu jest całkowicie nowa - nie używa ona siły reakcji. Jeśli testy odniosą sukces, to istnieje realna perspektywa przewrotu całego transportu [tak w tekście!] samochodów, pociągów itp. na nową zasadę, bez użycia silnika z wewnętrznym spalaniem." (Czystyj Mir, 4, 1996)

A oto komentarz pierwszego wiceprezesa, pierwszego zastępcy generalnego konstruktora KKR "Energia", W. P. Legostajewa:

"KKR "Energia" nie zajmował się, nie zajmuje i nie zamierza zajmować pracami nad latającymi talerzami działającymi na zasadzie pola torsyjnego".

Dlaczego tak drobiazgowo opisuję tę awanturę? Rzecz w tym, że choć w Oddziale Nauk Fizycznych Rosyjskiej Akademii Nauk nie ma ani jednego stronnika pana Akimowa, choć sekcja fizyki Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych surowo potępiła działalność Akimowa i jego kompana G. I. Szypowa, to "afera torsyjna" podbija coraz to nowe tereny. Pod nadzorem Akimowa pojawiło się kilka zamkniętych spółek akcyjnych, które w ostatnich latach zbierają żniwo nie tylko w kraju, ale i wychodzą na arenę międzynarodową. Spośród nieudanych operacji takich firm mogę wymienić próbę wdrożenia "technologii torsyjnych" w kombinacie "Norylski Nikiel" z obietnicą rocznych oszczędności w wysokości 250 milionów dolarów. O mało nie udała się próba oczyszczenia za pomocą generatorów torsyjnych rzeki Jauza. Lecz oto operacja oczyszczenia zatoki Gelendżyk powiodła się znakomicie. Poszły na to niemałe środki z budżetu. Sekret polegał na tym, że porównywano analizy z 1990 roku, czyli zanim akurat zamknięto odprowadzanie ścieków do zatoki - i siedem lat później, po "przetworzeniu" zatoki generatorami torsyjnymi o mocy około 100 miliwatów. Przy pomocy analogicznych generatorów udało się w 1998 roku nad Malezją "rozwiać" dym z pożarów lasów w Indonezji.

Moim zdaniem, te monstrualne afery mogły dojść do skutku tylko przy współudziale wysoko postawionych urzędników państwowych. Jedynie wsparciem wysokich protektorów da się wyjaśnić bezczelność panów Akimowa i Szypowa, usiłujących oczernić akademika E. B. Aleksandrowa w piśmie "Elektroswiaz". Najwidoczniej, życzliwością tychże protektorów należy tłumaczyć również niedawne śmiałe oświadczenie Akimowa o możliwościach "technologii torsyjnych":

"Za ich pomocą można otrzymać energię praktycznie z niczego, zamieniając wszystkie cieplne i atomowe elektrownie na energetykę alternatywną. Już pojawiły się i testowane są nowe rodzaje silników, nie spalających ani benzyny, ani gazu, ani innych rodzajów paliw węglowodorowych - a zatem nie zagrażające środowisku. W eksperymentach wykazano: nowe techniki łączności działają bez emitowania fal elektromagnetycznych, lecz na zupełnie innych zasadach, nie wymagając praktycznie żadnej tradycyjnej energii." (Intellektualnaja Sobstwiennost, 4, 2000).

Na kłamstwach i oszustwach można przyłapać Akimowa na każdym kroku, ale to oddzielny temat. Chciałbym jednak zauważyć, że obojętność i pobłażliwość wielu uczonych doprowadziły do opłakanych efektów. Mit o polach torsyjnych i torsyjnych technologiach znajduje podatny grunt w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Na przykład w Nowosybirsku, pod egidą akademika Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych W. P. Kaznaczejewa i doktora nauk medycznych A. W. Trofimowa pojawił się tak zwany Międzynarodowy Instytut Antropoekologii Kosmicznej, który niepojętym sposobem przeszedł procedurę państwowej akredytacji Ministerstwa Nauki. W tym oto instytucie znajduje się generator torsyjny i odbywają się badania "żywą substancją w polach torsyjnych". (...)

Pseudonauka rozwija dziś ogromne możliwości. Jest jasne, że całkowicie ją unicestwić - to zadanie nierealne. Jednakże - jeśli nasze plany uda się zrealizować - pseudonauka doświadczy bardzo dużych trudności, podobnie zresztą jak i nieuczciwi urzędnicy państwowi, budujący w sojuszu z nią swoje własne fortuny.



P.S. Nieraz mam wrażenie, że Rosja stanowi kosmos sam w sobie. Умом Россию не понять.





00:15, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (9) »
sobota, 03 lutego 2007
Studiując życie i twórczość Giennadija Iwanowicza Szypowa, musimy zacząć od jego barwnego życiorysu.

Początki kariery

Na przełomie lat 50. i 60. rozpoczął życie zawodowe jako - po kolei - elektryk, technik telewizyjny i radioinżynier. W 1961 roku wstąpił na Uniwersytet Moskiewski im. Łomonosowa, gdzie przez 6 lat studiował fizykę teoretyczną. Po otrzymaniu dyplomu magistra rok spędził sprawując tajemniczą funkcję "inżyniera wydziału konstrukcyjnego zasobów wysokointensywnych". Jednak już w 1968 roku szczęśliwie odnalazł się na stanowisku asystenta na Uniwersytecie Przyjaźni Narodów im. Patrice'a Lumumby. Do 1972 roku odbywał tam studia doktoranckie, zakończone otrzymaniem stopnia naukowego.

Jako doktor fizyki teoretycznej powrócił na Uniwersytet Moskiewski i przez następne 11 lat wykładał tam fizykę na wydziale chemii. W 1983 roku Szypow zmienił pracę. Niektóre źródła donoszą, że opuszczenie uniwersytetu było już związane z kwestią, dzięki której Szypow zyskał światową sławę:

Został stamtąd usunięty, gdyż uczył studentów elementów wymyślonej przez siebie teorii próżni, wyklętej przez oficjalną naukę.

Do dnia upadku Związku Radzieckiego Szypow pozostał jednak związany z państwowymi placówkami badawczymi: Instytutem Badawczym Nafty i Gazu im. Gubkina oraz Instytutem Problemów Nafty i Gazu Akademii Nauk ZSRR.


G. I. Szypow

Nowa era

W 1991 roku rozpadł się Związek Radziecki. Dla jego dotychczasowych obywateli nastała nowa era: dzikiego kapitalizmu połączonego z zalewem rynku przez hochsztaplerów i szemrane firmy z Zachodu. W tych burzliwych czasach zwłaszcza inteligencja i naukowcy mieli nieraz problemy z odnalezieniem się w rzeczywistości. Popadano w tarapaty finansowe, dawano się zwieść pozorami szybkiego zysku w podejrzanych interesach. Wiele było przypadków, gdy wykształceni, kulturalni Rosjanie dawali się oszukiwać jak dzieci zachodnim i rodzimym aferzystom. Bywało i tak, że rosyjski inteligent chował do kieszeni swój etos i świadomie wybierał drogę nieuczciwego biznesu. Zdarzali się również tacy, którzy - wcześniej starannie wykształceni i rozsądni - w obliczu epokowych wstrząsów zwyczajnie wariowali.

Nie jest łatwo stwierdzić, która z tych fałszywych dróg przypadła w udziale Szypowowi. Jedno jest pewne: od chwili upadku Związku Radzieckiego jego kariera wkroczyła na nowy tor i zaczęła rozwijać się w szaleńczym tempie:

W 1991 roku został Szypow głównym pracownikiem naukowym Interdyscyplinarnego Naukowo-Technicznego Centrum Technologii Niekonwencjonalnych. Rok później został akademikiem. Trzeba wiedzieć, że tytuł ten jest do dziś dnia w Rosji wysoce prestiżowy - przysługuje on członkowi którejś z sześciu państwowych Akademii Nauk. Jednak "akademia" w której znalazł się Szypow nie miała z nimi nic wspólnego - nazywała się ona: Akademią Nowej Świadomości.

W tym samym roku nasz bohater został prezesem Naukowo-Komercyjnej Spółki "Techniki Próżniowo-Inercyjne". Nie poprzestając na tym, w roku 1993 objął stanowisko szefa Laboratorium Próżni Fizycznej w Międzynarodowym Instytucie Fizyki Teoretycznej i Stosowanej. W kolejnym roku awansował na kierownika Zakładu Fizyki Teoretycznej w Interdyscyplinarnym Naukowo-Technicznego Centrum Technologii Niekonwencjonalnych.


Akademik

Od roku 1995 kolejne tytuły "akademika" zaczęły sypać się na głowę Szypowa niczym ulęgałki:

1995 — Akademik Międzynarodowej Akademii Bioenergotechnologii.
1996 — Akademik Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych. (Dla laików różnica pomiędzy nią a państwową Rosyjską Akademią Nauk sprowadza się do jednej litery, co niezmiernie irytuje laureata nagrody Nobla, Witalija Ginzburga - członków tej pierwszej określił on mianem: "жулики".)
1998 — Akademik Międzynarodowej Akademii Informatyzacji.

W tymże samym pracowitym roku 1998 Szypow został wiceprezesem Akademii Informacji i Fizyki Próżni oraz dyrektorem Centrum Naukowego Fizyki Próżni. Nie koniec na tym - Amerykański Instytut Biograficzny zaszczycił go włączeniem w liczbę 500 najbardziej wpływowych liderów XX wieku i nominacją do medalu honorowego, którym udekorowanych zostało 2000 najwybitniejszych ludzi Ziemi końca drugiego tysiąclecia. Wreszcie, instytut ów przyjął Szypowa w poczet swych członków i wybrał na Człowieka Roku 1998.

W roku 2000 Szypow nawiązał kontakty z Tajlandią. Został dyrektorem PV HI-TECH Co Ltd, projektu joint venture z EXIM Bank of Thailand (bank należący w całości do rządu Tajlandii i podlegający tajskiemu ministerstwu finansów), oraz z firmami HITECH Co. Ltd i ISTA Co.Ltd. W roku 2001 założył spółkę UVITOR, której został dyrektorem i "głównym naukowcem". Rok później - został honorowym doradcą TRATED, Tajsko-Rosyjskiego Stowarzyszenia dla Technologii i Rozwoju Gospodarczego.


Program życia

Giennadij Szypow już w 1988 roku sformułował program swojego życia: "Program Ogólnej Teorii Względności i Teorii Próżni Fizycznej". Realizując go krok po kroku, odkrył:
  • Zasadę Ogólnej Względności
  • Równania Próżni, reprezentujące zbiór:
  • geometryzowanych równań Heisenberga
  • geometryzowanych równań Einsteina
  • geometryzowanych równań Yanga-Millsa
Jak twierdzi, wyniki te doczekały się międzynarodowego uznania w postaci cytowań w: Skalsky V., Astrophysics and Space Science., 1990, v 166, p.159, a równania zostały nazwane imieniem autora.


M. A. Łobowa

Silniki antygrawitacyjne

Jak widać z naszkicowanego wyżej życiorysu, Szypow nie poprzestaje na czystej teorii i energicznie rozwija działalność komercyjną. Jego najmłodsze dziecko, firma UVITOR, zajmuje się produkcją 4-wymiarowych silników antygrawitacyjnych.

Pomysł narodził się w połowie lat 90., gdy Szypow spotkał Marinę Łobową (absolwentkę Uniwersytetu Przyjaźni Narodów im. Lumumby, praca magisterska: "Rozszerzanie ludzkich możliwości postrzegania, rozpoznawania i zapamiętywania", obecne zainteresowania badawcze: medycyna kwantowa). Razem postanowili otworzyć nowe horyzonty w dziedzinie niekonwencjonalnych napędów. W 1999 roku Łobowa, Szypow i 10 rosyjskich naukowców założyli laboratorium badawcze w Tajlandii. W ciągu następnego roku wykonano projekty i dokonano kilku udanych prób silników 4-wymiarowych. W 2002 roku powołano Tajsko-Rosyjskie Stowarzyszenie dla Technologii i Rozwoju Gospodarczego, które ma na celu zorganizowanie współpracy pomiędzy rosyjskimi i tajskimi naukowcami i biznesmenami. W ramach tej właśnie współpracy powstał projekt UVITOR (Universal Vacuum Inertial Torsion Technologies).

Jak twierdzi Szypow, projekt osiągnął obecnie trzecie stadium rozwoju, w którym - z punktu widzenia współczesnej fizyki - ruch układu napędowego wygląda jak gdyby kontrolował on znak (dodatni bądź ujemny) i wartość masy. Następnym etapem będzie kontrola masy w płaszczyźnie pionowej, pozwalająca na pionowy start pojazdów. W odróżnieniu do silników rakietowych, których wydajność to zaledwie 2%, wydajność silnika Szypowa może wynosić nawet nawet 90%. Badania nad podniesieniem wydajności prowadzone są w kooperacji z rosyjskim Państwowym Kosmicznym Centrum Naukowo-Produkcyjnym.



Na tym zakończymy pierwszy odcinek opowieści o akademiku Szypowie. W następnym odcinku zamieszczę nieznane zachodnim czytelnikom i naprawdę sensacyjne informacje o dokonaniach G. I. Szypowa na terenie Rosji.



17:17, anuszka_ha3.agh.edu.pl , Pola torsyjne
Link Komentarze (10) »
Zakładki:
Gwiazdy "dziennikarstwa" "naukowego"
Prawdziwi fizycy
Prawdziwi dziennikarze naukowi
Inne nasze projekty
Nasz rosyjski odpowiednik
Czytają nas
Niekoniecznie nonsensy
O mnie
Polecamy
Polecamy bramkę sms
Tagi
Zmiana statystyk...
We wrześniu 2009:
8165 użytkowników
9536 wizyt
17330 odsłon